Każdy zapewne zetknął  się z informacjami, że dieta  wegańska chroni nas skutecznie przed chorobami serca.

Czy jednak rzeczywiście tak jest, czy dieta wegańska  jest bez wad ?

Z jednej strony, mamy badania dr Ornisha, w których  wykazał on, że na prawidłowo skomponowanej  diecie bezmięsnej, niemal pozbawionej nabiału,  miażdżyca  szybko się cofa, a ilość przypadków chorób serca maleje niemal do zera (1). Z drugiej strony, mamy badania statystyczne na tysiącach osób, gdzie porównywano ryzyko śmierci z powodu choroby serca do diety. Jak się okazało, w rzeczywistości nie jest tak kolorowo.

Co prawda weganie  mieli o 26% niższe ryzyko śmierci w stosunku do  jedzących mięso, ale zarówno „zwykli” wegetarianie, jedzący  sery i jajka, jak  i wegetarianie spożywający dodatkowo ryby mieli to ryzyko niższe o 34%. Nawet osoby jedzące mięso, ale w niewielkich ilościach miały  o 20% mniejsze ryzyko od tych, które jadły  go w dużych ilościach (2). Nie dość,  że weganizm, nie dawał pełnej ochrony przed miażdżycą,  to na dodatek był  w tym aspekcie gorszy od diety dopuszczającej ryby !

Pojawia się pytanie, skąd  taka różnica? Dlaczego na diecie bezmięsnej ulubionej  przez naukowca, zatykają się  tętnice ?

Odpowiedzią  na to  jest  Homocysteina.

Za tą  nazwą kryje się substancja, która jest jednym z głównych winowajców procesu zarastania tętnic blaszką miażdżycową. Nie jest do końca  jasne, na jakiej zasadzie to się dzieje. Otóż podejrzewa się, że doprowadza ona do mikrouszkodzeń tętnic, przez co cholesterol zaczyna się  do nich „przyklejać”.

Według niektórych teorii podwyższony poziom jest jedynie efektem ubocznym, skutkiem, a nie przyczyną choroby serca. Niemniej naukowcy są obecnie zgodni,  co do tego, że podwyższony poziom homocysteiny jest bardzo niekorzystny i należy go obniżyć.

Jak się ma wysoki poziom homocysteiny do diety?

Jak się okazuje, organizm nie jest w stanie obniżać poziomu homocysteiny, jeśli nie ma odpowiedniego zapasu witaminy B12, biotyny, kwasu foliowego i witaminy B6.

W takim wypadku  jej poziom  niebezpiecznie rośnie. W diecie bezmięsnej ta witamina prawie nie występuje. Dr Ornish podawał  ją pacjentom w formie tabletek !  W jednym z badań„ wszystkojedzący”   mieli poziom homocysteiny w granicach  10,19   (prawidłowy zakres  referencyjny powinien wynosić poniżej  10 μmol/l),  wegetarianie zaś 13,18, zaś  weganie 15,79.

Poziomy B12 wynosiły  w tych grupach odpowiednio 344,7, 214,8 oraz 140,1 (3). W innym z kolei badaniu weganie mieli poziom homocysteiny 15,5 w porównaniu  do 12,2 ,,wszystkojedzących”.  Zaś poziom witaminy B12 u nich wynosił odpowiednio 203,2 do 251,5 (4).

Oznacza to, że weganie mają statystycznie potężne niedobory witaminy B12.

Choroba serca jest tylko jedną z konsekwencji, pozostałe to na przykład: zwiększone ryzyko stwardnienia rozsianego (znam takie dwie chore osoby, które były przez wiele lat na diecie wege i nie stosowały  suplementów), również zwiększone ryzyko wad genetycznych przekazywanych dziecku, schorzeń degeneracyjnych układu nerwowego, a w starszym wieku –  zaburzeń  nerwicowych i depresyjnych.

Życie  z niskim poziomem B12 to ,, proszenie  się ” o bardzo poważne  kłopoty neurologiczne, jak również obciążanie na starość swoich dzieci, a także swojej rodziny.

Niedobory B12 prowadzą  bowiem do do rozwoju choroby Alzheimera, czy Parkinsona.

Odpowiednia  suplementacja nie jest jednak prostą… sprawą….

Po pierwsze, nasz układ  pokarmowy przyswaja tylko określoną ilość witaminy B12,  dlatego też osoby na diecie wege, które nie mają jej w pożywieniu, powinny zażywać dużo wyższe jednorazowe dawki.

Drugi problem to tak zwany cykl metylacji. Jest to szereg występujących w organizmie  procesów, które wymagają  przyłączenia i odłączania  grup metylowych. W dużym  skrócie- organizm potrzebuje do tego między innymi właśnie witaminy B12.

By przebieg tych procesów był właściwy potrzebna jest witamina B12 w formie metylowanej- o wdzięcznej nazwie METYLOKOBALAMINA.

Jeśli przez długi czas mieliśmy niedobory witaminy B12   (co jest nagminne na na dietach bezmięsnych ), przy ich uzupełnieniu organizm  będzie  ,,metylował ” stopniowo i  będzie to proces powolny.  W takiej sytuacji organizm będzie miał ograniczoną zdolność metylowania, czyli przekształcania zwykłej formy B12 do formy metylowanej.

Dlatego też najlepiej jest stosować gotową formę witaminy B12 –  METYLOKOBALAMINĘ! i to w wysokiej dawce ! 

Znacznie przyspieszy to poprawę samopoczucia.

Jest jeszcze druga teoria przyczyn chorób serca- kwasy tłuszczowe omega 3 !

Uważa się,  że ich niedobory  mogą w bardzo dużym  stopniu wpływać na przebieg miażdżycy !

Co prawda osoby na  dietach bezmięsnych spożywają spore ilości podstawowego kwasu omega 3, o nazwie ALA, ale brakuje im bardzo form występujących tylko i wyłącznie w oleju rybim EPA i DHA.  Bardzo często  można się spotkać z propagandą różnych organizacji wegańskich, które wmawiają ludziom, że  ich organizmy bez problemu przetworzą roślinną  formę  ALA w inne formy ( EPA i DHA). Nie jest to prawda ! Przebadano dokładnie skład krwi wegetarian oraz wegan, by sprawdzić, jak wyglądają  u nich proporcje  kwasów tłuszczowych. Weganie mieli najwięcej  ALA, bo  aż:  1,41 w porównaniu do 1,39 wegetarian i 1,30 wszystkojedzących. Nie przełożyło się to jednak na wzrost EPA, którego  mieli 0,34  (pozostałe grupy odpowiednio:  0,52 i 0,72) oraz DHA, 0,70 (1,16, 1,69).

Stąd wniosek: osoby po prostu dbające o zdrowie powinny rozważyć  dobrej jakości suplement z ryb, najlepiej z grupy mitoceutyków ( substancji mitochondrialnych). Mitoceutyki mają gwarantowaną bardzo wysoką czystość i jakość. To ważne w przypadku preparatów  z oleju ryb, ponieważ coraz częściej ryby ( na przykład te hodowlane) są obciążone antybiotykami, pestycydami i innymi świństwami. Najczystsze są  drobne, dzikie rybki z połowów  dalekomorskich.

Weganie z pobudek ideologicznych stoją  przed wyborem – zdrowe serce , mózg i … życie własne, czy życie ryb… .

 

  1. https://www.ornish.com/wp-content/uploads/Intensive-lifestyle-changes-for-reversal-of-coronary-heart-disease1.pdf
  2. http://ajcn.nutrition.org/content/70/3/516s.full
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11053901
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16988496?dopt=Abstract
  5. http://ajcn.nutrition.org/content/82/2/327.long