Scanning with ultrasoundW niektórych przypadkach, gdy tych hormonów jest zbyt wiele, pojawia się nadczynność – tempo przemian metabolicznych jest wtedy tak duże, że człowiek błyskawicznie chudnie, bez względu na to, ile je.
Główne objawy to lekko podniesiona temperatura, chorobliwe chudnięcie, wysokie tętno, rozwolnienia, zmiany w wyglądzie paznokci – potrafią one wręcz samoczynnie odchodzić od skóry, a także drżenie kończyn, w cięższych przypadkach – wytrzeszcz oczu.

Znacznie częstszą przypadłością jest niedoczynność, gdy z jakiegoś powodu tarczyca pracuje słabiej, niż powinna.
Kilka do kilkunastu procent społeczeństwa cierpi z powodu niedoczynności, bardzo często nie jest to prawidłowo diagnozowane przez lekarzy. Najczęstszą przyczyną jest banalny brak jodu w diecie. W jednym z badań prowadzonych na terenie Polski, dzieci z regionów nadmorskich (Szczecin, Koszalin) otrzymywały w diecie i w powietrzu mniej niż połowę zalecanej ilości jodu, zaś wole tarczycowe – powikłanie ciężkiego niedoboru jodu – występowało u aż 13% z nich (1). W regionach oddalonych od morza jest jeszcze gorzej.

Jedyna funkcja, jaką tarczyca pełni w organizmie, to zamiana jodu na hormony –jeśli go brakuje, jest fizycznie niemożliwe, aby pracowała ona poprawnie.

Diagnozowanie niedoczynności jest z pozoru proste.
Objawy są dość jednoznaczne – obniżona temperatura ciała, zaparcia, sucha skóra na dłoniach, silne marznięcie (chorzy często leżą pod kilkoma kołdrami), problemy ze stawami i bóle kręgosłupa, lodowate dłonie i stopy, charakterystyczna szorstka skóra na kolanach, depresja i ataki paniki.
Wbrew powszechnej opinii, tycie nie jest objawem – część osób zaczyna „zajadać” depresję a także dużo mniej się ruszać, co oczywiście powoduje zwiększenie masy ciała, ale nie wynika to bezpośrednio z niedoczynności. Owszem, zapotrzebowanie energentyczne w czasie choroby jest zmniejszone, ale jest to zmniejszenie rzędu 50-100 kcal, co oznacza, że jedząc tyle samo przytyje się 2,5-5 kg w ciągu roku.

Prostota diagnozy jest tylko pozorna. Tarczyca bardzo często „zwalnia” w różnych stanach chorobowych. Dla przykładu, osoba z anoreksją będzie miała niższy poziom hormonów i objawy niedoczynności – organizm ratuje się w ten sposób przed głodem, zmniejszając zapotrzebowanie kaloryczne. Podobnie ciężka anemia może dać wszelkie objawy niedoczynności, a także różnice w poziomie hormonów.
W takich przypadkach suplementacja hormonów jest poważnym błędem, który może nawet doprowadzić do trwałego kalectwa.
Często też choroba wymyka się badaniom – gdy tarczyca już pracuje wolniej niż powinna, przez co człowiek czuje się gorzej, ale nie na tyle źle, żeby wyniki wyszły poza normę. Bardzo często kobiety z dobrymi wynikami nie mogą przez całe lata zajść w ciążę – i zachodzą zaraz po tym, jak uzupełnią jod.

Tarczyca jest narządem wyjątkowo często ulegającym zmianom chorobowym.

U ponad połowy ludzi pojawiają się cysty (68), niezwykle częste są też przypadki autoimmunologicznego ataku organizmu na ten narząd – znacznie częstsze, niż na jakikolwiek inny. Nie wiadomo, co jest tego przyczyną.
Być może jej centralna rola sprawia, że stała się wrażliwa na najczęstsze grzechy przeciw zdrowiu – brak ruchu, spożywanie nadmiaru pokarmów odzwierzęcych, nadmiar omega 6 w stosunku do omega 3. Może jest to wynik wyjątkowo dużej wrażliwości tego narządu na metale ciężkie. A może to efekt chronicznego braku jodu w populacji. Z której strony by nie patrzeć – to na tarczycy w pierwszej kolejności widać negatywne zmiany.
Nawet całkowite jej usunięcie nie przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu – człowiek jedynie czuje się trochę gorzej oraz jest dożywotnio uzależniony od tabletek, co oznacza że gdy z jakiegoś powodu straci do nich dostęp – wojna, katastrofa, – umiera, dlatego przed usunięciem tarczycy powinno się bronić rękami i nogami, niemniej żyć bez niej można.
Tę specyficzną wrażliwość oraz relatywnie niewielką szkodliwość nawet bardzo poważnych chorób można uznać za specyficzną zaletę – schorzenia te mogą być rodzajem sygnału alarmowego, pobudki – „zrób coś człowieku ze sobą, bo następna choroba nie będzie już tak łatwa do opanowania”.

Najczęstszą chorobą powiązaną z tym gruczołem jest niedoczynność tarczycy. Przestaje ona produkować odpowiednią ilość hormonów. I tutaj pojawia się problem – jak to leczyć? Skoro przeciętny Polak ma mniej niż połowę niezbędnego do życia jodu, a jedyna funkcja jaką pełni tarczyca to zamiana tego jodu w hormony – odpowiednim rozwiązaniem wydaje się uzupełnienie poziomu tego pierwiastka, czy to ze źródeł naturalnych (ryby morskie), czy z suplementów.
Nagminny problem to brak odpowiedniej diagnozy. Tutaj też można podejrzewać wpływ mechanizmów ekonomicznych. Niedoczynność tarczycy wiąże się z bardzo wieloma dodatkowymi przypadłościami – depresją, hiperprolaktynemią (zbyt wysokim poziomem prolaktyny), problemami z włosami, zaparciami, bólem stawów i kręgosłupa, niedociśnieniem krwi, zbyt wysokim poziomem cholesterolu.
Uczciwie trzeba jednak przyznać, że dużą winę ponoszą tutaj sami pacjenci, którzy boją się jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje zdrowie bardziej, niż diabeł święconej wody. Wymuszają niemal na lekarzach tabletki na cholesterol, na ciśnienie, na niestrawność i dziesiątki innych – zamiast zmienić sposób odżywiania i zacząć się ruszać.
Po wielu latach takiego podejścia pacjentów, lekarze przepisują te leki niemal automatycznie, nawet nie próbując jakiegoś innego podejścia. Kusząca jest perspektywa wzięcie sprawy we własne ręce. Ale to też nie jest takie proste.
Tarczyca jest niezwykle wrażliwa na wpływ złej diety czy złego trybu życia, więc aby mieć pewność, że wszystko potoczy się po naszej myśli – musimy zmienić te dwie rzeczy. Inaczej można pozbyć się na przykład zwykłej niedoczynności, ale rozwinie się choroba Hashimoto, dość częste powikłanie przy uzupełnianiu jodu.

Podobnie ignorując zalecenia usunięcia tarczycy przy cystach, powinniśmy podjąć inne działania zabezpieczające przed rozwojem raka. Terapię można podzielić na dwie zasadnicze grupy – rzeczy które robić powinniśmy oraz takie, których robić nie powinniśmy. Druga jest dość kłopotliwa – wymaga rezygnacji z wielu rzeczy, które są albo przyjemne, albo wygodne. Pierwsza jednakże jest banalnie prosta, gdyż dotyczy suplementacji diety.
Często słyszy się, że suplementy nie działają – i częściowo jest to prawda. Spora grupa syntetycznych witamin czy „cudowne” suplementy odchudzające faktycznie jest bezwartościowa, takie też są z reguły nagłaśniane w prasie. Można przez to odnieść mylne wrażenie, że żaden suplement nie pomaga, co jest oczywiście błędem.
Hashimoto to schorzenie typu autoimmunologicznego, w którym organizm zaczyna zwalczać tarczycę, stopniowo doprowadzając do jej zaniku. Zastosowanie wskazówek wypisanych niżej pozwoli zminimalizować ryzyko.
Jeden z bardziej kontrowersyjnych suplementów to karnityna.

KARNITYNA

Znana głównie jako środek wspomagający odchudzanie (gdzie zresztą nie działa zbyt dobrze), odgrywa niebagatelną rolę przy wspomaganiu pracy tarczycy na poziomie komórki. Jest absolutnie niezbędna przy nadczynności tarczycy, gdzie – jak się przypuszcza – blokuje hormony na poziomie komórki (6). Ale czy powinno się ją brać przy niedoczynności? Jej poziom w organizmie jest wtedy dość mocno obniżony (7), co może mieć szereg negatywnych konsekwencji. Karnityna bardzo dobrze zabezpiecza między innymi przed chorobami układu krążenia (8)(9) i rakiem (10)(11). Obecnie trwa badanie kliniczne wpływu suplementacji na przebieg niedoczynności (12), póki się nie skończy, każdy sam musi podjąć decyzję, czy zabezpieczenie się przed chorobami mogącymi wyniknąć z niedoborów karnityny przeważa na szali kosztów i korzyści ewentualne zmniejszenie aktywności tarczycy (które zresztą powinno minąć zaraz po odstawieniu suplementu).

WITAMINA D3

Wątpliwości nie ma przy witaminie D3. Jest dość nietypowa – praktycznie nie ma możliwości dostarczenia odpowiedniej jej ilości wraz z pożywieniem, jest produkowana w skórze pod wpływem słońca. Niestety, odpowiednie widmo promieni świetlnych dociera do nas jedynie latem i do tego w południe, gdy większość ludzi przebywa w pracy bądź w szkole. W efekcie nie dość, że każdy ma niedobory w zimie, to co gorsza, część z nas również latem. 92% chorych na Hashimoto ma zbyt niski poziom (13), co prawda w przypadku tego typu schorzeń ciężko o jednoznaczną odpowiedź co je wywołuje, ale naukowcy uważają, że właśnie niedobór D3 gra tutaj bardzo dużą rolę – dlatego powinno się ją suplementować zarówno w celu zapobiegania chorobie, jak i w celu zmniejszenia aktywności już istniejącej (14)(15). Dr Richard Shames, autor dwóch znanych książek które zmieniły życie wielu chorych na niedoczynność tarczycy (niestety, nie ukazały się w języku polskim) uważa, że osoby z niedoczynnością tarczycy koniecznie powinny doprowadzić poziom D3 powyżej 50 ng/ml (czyli znacznie wyżej, niż w Polsce uważa się za normę), dopiero wtedy czują się naprawdę dobrze, a niejednokrotnie mogą w ogóle zrezygnować z syntetycznych hormonów. Co więcej, twierdzi on, że przy niedoborze witaminy D3 terapia hormonalna mija się z celem – hormony nie są w stanie spełniać swojej funkcji, chociaż testy z krwi wykazują, że mamy dobry ich poziom.
Witamina D jest niezbędna do ich aktywacji wewnątrz komórki, bez niej będziemy mieć objawy niedoczynności nawet wtedy, gdy wszystkie pozostałe badania lekarskie wychodzą w normie (16). Ma ona także szereg innych zalet, sprawiających, że w zasadzie każdy powinien ją uzupełniać przynajmniej w zimie. Jest to jedna z najlepszych rzeczy, które można zrobić dla zdrowia – a przy okazji jedna z najprostszych, gdyż sprowadza się do połknięcia jednej tabletki dziennie. Dla przykładu, badania wykazały, że suplementując, można zmniejszyć ryzyko raka około dwukrotnie (39)(40)(41). Podobny efekt suplementacja wywiera na ryzyko rozwoju schorzeń autoimmunologicznych (42)(43) czy astmy (44)(45). W zasadzie prawie każde badanie w którym bada się związek między niedoborami witaminy D a schorzeniami „cywilizacyjnymi” wykazuje, że jest przynajmniej jedna z przyczyn. I czemu się dziwić, jeśli niedobory jakiejś witaminy stają się powszechne, równie powszechne stają się choroby które z tego wynikają. A jako że niedobory witaminy D zaczeły się pojawiać masowo kilkadziesiąt lat temu, można też przypuszczać, że znaczne zwiększenie występowania pewnych chorób w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ma z tym związek.

SELEN

Selen jest uważany za jeden z najważniejszych minerałów, jeśli chodzi o utrzymanie tarczycy w zdrowiu. Ma silne działanie chroniące ją przed metalami ciężkimi oraz wolnymi rodnikami, do tego stopnia, że jego niedobory bywają główną przyczyną w niektórych przypadkach niedoczynności czy Hashimoto, a jego uzupełnienie – leczy te schorzenia (17)(18). Pełni on również funkcję w produkcji hormonów – umożliwia zamianę nieaktywnej formy FT4 w aktywną FT3 (19). Jest to szczególnie istotne dla osób, które otrzymują syntetyczne hormony – dostają oni wyłącznie formę FT4, podczas gdy tarczyca zdrowego człowieka produkuje obydwie. W efekcie niekiedy pomimo dobrego wyniku TSH, cierpią oni z powodu objawów niedoczynności. Nie można zapominać o innych zaletach selenu – znacząco zmniejsza on ryzyko rozwoju choroby Parkinsona (23)(24), jest też bardzo wyraźny związek między niedoborami a chorobą Alzheimera (25), stwardnieniem rozsianym (26) i depresją (27). Zabezpiecza przed zatruciem metalami ciężkimi i pomaga usuwać z organizmu te, które już się tam zagnieździły (28)(29)(30), chroni przed nowotworami (31)(32)(33) a także wszelkimi chorobami wirusowymi (34)(35)(36)(37)(38).

WITAMINA B12:

Niedobór witaminy B12 jest powszechny u osób z niedoczynnością tarczycy – cierpi na niego aż 40% chorych (20). Jest to podstępna przypadłość, gdyż nie daje zbyt wyraźnych objawów. Dopóki poziom nie spadnie wyjątkowo drastycznie, chory będzie jedynie odczuwał lekkie zmęczenie, miał osłabioną pamięć i lekką depresję. To, czego nie czujemy, to zwiększony poziom homocysteiny – rośnie ona, gdy B12 brakuje w organizmie. W jednym z badań jej wzrost o 5 umol/litr, czyli tyle o ile może się zwiększyć z powodu braku B12 (22), równał się zwiększeniu ryzyka śmierci o 49%, na co składało się 50% zwiększone ryzyko śmierci z powodu chorób serca, 26% zwiększone ryzyko zgonu na raka, a także zwiększenie o 104% ryzyka śmierci z innych powodów (21). Jako że homocysteina będzie głównym problemem, powinno się tak dobrać suplementy, aby możliwie szybko zbić jej poziom – dodatkowo powinno się stosować biotynę, witaminę B6 i kwas foliowy, gdyż wszystkie one są niezbędne aby organizm mógł neutralizować homocysteinę.

CYNK

Kolejnym ważnym suplementem jest cynk. Występuje tutaj podwójna zależność – bez cynku tarczyca nie jest w stanie tworzyć hormonów, zaś bez odpowiedniego ich poziomu – organizm nie jest w stanie przyswajać cynku (46). Często zdarza się, że klinicznie potwierdzona niedoczynność jest tak naprawdę niedoborem tego pierwiastka i po jego uzupełnieniu, wszystko wraca do normy (47)(48). Szczególnie dużą uwagę powinno się na niego zwrócić, jeśli jednym z objawów choroby tarczycy jest wypadanie włosów. Standardowe testy na stężenie cynku we krwi niewiele nam powiedzą – liczy się to, ile mamy go wewnątrz komórek, a badania które to wykażą są dość drogie i mało które laboratorium w Polsce je wykonuje. Najpewniejszą metodą jest stosowanie suplementów i obserwacja reakcji organizmu – w przypadku dużej poprawy stanu zdrowia, można przypuszczać, że niedobór był bardzo głęboki. Wtedy powinno się stosować długotrwałą, nawet wielomiesięczną suplementację dużymi dawkami, gdyż dopiero to pozwala na wysycenie wszystkich komórek w organizmie i zgromadzenie zapasu pozwalającego utrzymywać wysoki poziom we krwi nawet, gdy przez jakiś czas mamy nie najlepszą dietę. Jak w przypadku wszystkich niemal witamin i minerałów, niedobór ma poważne konsekwencje zdrowotne dotykające nie tylko tarczycy, zaś jego uzupełnienie – przynosi bardzo duże korzyści zdrowotne. Dlatego też suplementacja jest niezwykle ważna u osób z niedoczynnością – na szali jest wtedy nie tylko samopoczucie, ale może nawet życie. Najsilniejszy wpływ można zaobserować przy nowotworach – tutaj osoby z wysokim poziomem w organizmie mają kilkukrotnie (!) niższe ryzyko zachorowania (49)(50)(51). Bardzo wyraźnie też widać związek między cynkiem a odpornością, bez niego organizm po prostu nie jest w stanie skutecznie zwalczać infekcji (52)(53).

Kwasy OMEGA 3

Ostatnim elementem układanki są kwasy tłuszczowe omega 3. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat znacząco wzrosło spożycie omega 6, które są wobec omega 3 konkurencyjne. Każda komórka w naszym organizmie wbudowuje te związki w swoją błonę, co oznacza, że przy niewłaściwej proporcji o3 do o6 cały nasz organizm przestaje prawidłowo funkcjonować. Przy niemal każdej chorobie cywilizacyjnej badania wykazują korzystny wpływ suplementacji omegami, co oznacza, że obok witaminy D3 – to właśnie ich niedobór jest jednym z głównych czynników odpowiadających za epidemię niektórych schorzeń, której jesteśmy świadkami w czasie ostatnich dziesięcioleci.
W przypadku tarczycy szczególnie mocno interesuje nas zabezpieczenie się przed autoimmunologicznym zapaleniem. Są opisywane przypadki całkowitego cofnięcia się autoimmunologicznych chorób tarczycy tylko dzięki suplementom omega 3 (54), podobnie badanie kliniczne wykazały znaczne zmniejszenie albo wręcz ustąpienie innych chorób typu autoagresji dzięki uzupełnieniu niedoboru ( 55)(56)(57). Trzeba też oczywiście uwzględnić szereg innych prozdrowotnych efektów suplementacji – z których najwazniejsze to znaczne zmniejszenie ryzyka rozwoju nowotworów i spowolnienie wzrostu już istniejących (58)(59)(60)(61), a także redukcja ryzyka rozwoju chorób serca (62)(63)(64)(65). Niezwykle ważne jest, aby unikać ryzyka wprowadzenia do organizmu metali ciężkich, które mogą uszkodzić tarczycę i zwiększyć ryzyko chorób autoagresywnych – dlatego suplement powinien być uzyskan z drobnych ryb z połowów dalekomorskich. Popularny olej lniany może być niestety niewystarczający, jako że organizm musi przerobić go na aktywne formy, występujące w organizmach ryb – a zdolność do tej przemiany jest mocno upośledzona u osób chorych.

Druga część składowa terapii dotyczy zmian w trybie życia. Jest to niestety dużo trudniejsze, niż łyknięcie garści pigułek. Jedna z najważniejszych rzeczy w naszym życiu to sen. Ciężko przecenić jego znaczenie – czasem słyszy się, że szkoda życia na sen, godziny spędzone w łóżku to czas zmarnowany. Ciężko o bardziej fałszywe twierdzenie. Brak snu może skrócić życie nawet o kilkadziesiąt lat, doprowadzając do rozwoju raka – to naprawdę nieopłacalna wymiana za te kilka godzin dłużej na jakiejś imprezie czy przy książce. Co ciekawsze, myszy pozbawione snu szybciej zapadały na choroby autoimmunologiczne (66). Etyka zabrania prowadzenia podobnych eksperymentów na ludziach, ale można przypuszczać, że efekt byłby podobny. Powinno się spać przynajmniej 8 godzin na dobę, w regularnych godzinach, a ideałem byłoby dołączenie popołudniowej drzemki. Aktywność fizyczna, a szczególnie unikanie siedzenia – wykazano, że częste siedzenie może mieć podobnie silny negatywny wpływ na zdrowie, jak palenie papierosów. Wydaje się to niewiarygodne, ale takie właśnie były wyniki porównania kierowców autobusów z kontrolerami biletowymi. Pracowali w tych samych godzinach, w tej samej firmie, w tym samym mieście, jeździli tymi samymi trasami – ale jedni siedząc, drudzy chodząc. Różnica w stanie zdrowia była oszałamiająca. Przyczyną jest znaczne obniżenie albo wręcz zatrzymanie wydzielania enzymu odpowiedzialnego za rozpad tłuszczy w organizmie, jeśli jesteśmy nieruchomo przez dłuższy czas. Jeśli już ktoś musi siedzieć, przynajmniej co godzinę powinien robić przerwy i chodzić albo wręcz robić krótką gimnastykę.

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

L-karnityna_MSE
Zobacz w sklepie

L-karnityna MSE

 

 

Postać winianu l-karnityny jest doskonale przyswajalna i zapewnia natychmiastowe wysycenie organizmu...

Zobacz w sklepie
Witamina_D3_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina D3 MSE

 

 

W 100% naturalna witamina D3 izolowana z lanoliny (wosku
zwierzęcego znajdującego się w owczej wełnie) - wytworzona pod wpływem słońca - dzięki temu 70% lepiej przyswajalna niż inne formy.

Zobacz w sklepie
Selen_MSE
Zobacz w sklepie

Selen MSE

 

 

Naturalny preparat w postaci L-Selenometioniny pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis...

Zobacz w sklepie
Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie
Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
EnzOmega_MSE
Zobacz w sklepie

EnzOmega MSE

 

 

Zawiera kwasy omega 3 w idealnych proporcjach, proces destylacji molekularnej zapewnia najwyższą...

Zobacz w sklepie
6. http://www.lef.org/magazine/mag2007/dec2007_report_thyroid_01.htm
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15803480
8. ‘L-Carnitine in the Secondary Prevention of Cardiovascular Disease: Systematic Review and Meta-analysis’ http://www.medpagetoday.com/upload/2013/4/12/jmcp_ft88_4_2.pdf
9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12751052
10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3584734
11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3439338/
12. http://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01769157
13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21751884
14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24563883
15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23894780
16. http://thyroid.about.com/b/2010/09/30/vitamin-d-important-thyroid.htm
17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11932302
18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046013
19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9096850
20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18655403
21. http://ajcn.nutrition.org/content/74/1/3.full
22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15939916
23. http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1468-1331.1995.tb00102.x/abstract
24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12558963
25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19948078
26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/961380
27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22500660
28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/996880
29. http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1600-0773.1983.tb01863.x/abstract
30. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1367848/
31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23878355
32. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22736377
33. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8971064
34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10604206
35. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9104578
36. Hurwitz BE et al. Suppression of human immunodeficiency virus type 1 viral load with selenium. A randomised controlled trial. Arch Int Med 167: 148-154, 2007.
37. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21740621
38. http://www.keepthefaith1296.com/parkinsons/the-possible-role-of-selenium-concentration-in-hepatitis-b-and-c-patients-MjI0MjE3MTU=.htm
39. http://ajcn.nutrition.org/content/85/6/1586.full
40. http://www.webmd.com/cancer/pancreatic-cancer/news/20060912/vitamin-d-cut-pancreatic-cancer
41. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17296473
42. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20494325
43. http://www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0055275
44. http://ajcn.nutrition.org/content/early/2010/03/10/ajcn.2009.29094.abstract
45. http://www.jpeds.com/article/S0022-3476(09)01290-6/abstract
46. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3746228/
47. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10201332
48. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2142391
49. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3518236/
50. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19235036
51. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15713965
52. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21352302
53. http://www.bmj.com/content/324/7350/1358
54. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3231988/
55. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17014011
56. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17875549
57. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12480795
58. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17720953
59. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18203887
60. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16899616
61. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16888035
62. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16301356
63. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2571009
64. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10465168
65. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176
66. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16809486
67. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9863851
68. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19041821