Każdy zapewne słyszał o zagrożeniach ze strony cholesterolu. Lekarze i naukowcy cały czas zastanawiają się, jak obniżyć jego poziom, standardową procedurą podczas wizyty u lekarza czy nawet w czasie kontrolnych badań w pracy jest pomiar poziomu tej substancji we krwi.
Każdego dnia jesteśmy przekonywani, że cholesterol jest tym złym duchem, który zabija całe populacje.
Ale czy to jest cała prawda?

SZEREG BADAŃ WYKAZAŁO NIE TYLKO BRAK NEGATYWNEGO WPŁYWU WYSOKIEGO CHOLESTEROLU, ALE WRĘCZ JEGO DZIAŁANIE OCHRONNE.

W jednym z badań kobiety w podeszłym wieku, które miały poziom cholesterolu 270 miały ryzyko śmierci pięć razy NIŻSZE niż te, które miały poziom 160 (1).
Jak więc jest możliwe, że leki obniżające poziom cholesterolu (statyny) ratują życie?
Odpowiedzią na to pytanie może być analiza przeprowadzonych badań – okazuje się, że jeśli sponsorem był producent tych leków, szansa na to że w badaniach wyjdzie ich pozytywne działanie była dwadzieścia razy większa, niż wtedy gdy badania prowadzą niezależni od producentów naukowcy.

 

Gesundheit - 11Wielokrotnie badania wykazywały, że zbyt niski cholesterol jest niezdrowy albo wręcz zabójczy (3)(4)(5) – przy czym zbyt niski oznacza wartości poniżej 200 mg/dl, czyli takie, do jakich często próbują zbić go lekarze. Oznacza to, że lekarz obniżający cholesterol bardzo często ZWIĘKSZA nasze ryzyko śmierci, zamiast je zmniejszać.
Powszechnie uważa się, że powinno się obniżać poziom poniżej 190 mg/dl, czyli do wartości, przy której ryzyko śmierci zaczyna rosnąć.
Jak zawsze, decydują pieniądze – statyny są najlepiej sprzedającymi się lekami w historii medycyny (6).
W przypadku tak gigantycznych zysków nikt nie patrzy na to, czy lek naprawdę działa.
Tworzy się gigantyczny nacisk zarówno na lekarzy, którzy mają go przepisywać, jak i na naukowców, którzy mają uzyskiwać pozytywne wyniki prób klinicznych.
Gigantyczna różnica w wynikach oceny skutecnzości statyn w zależności od tego, kto prowadzi badania każe patrzeć na powszechność zaleceń ich stosowania z dystansem.

Dlaczego cholesterol jest taki ważny?

Pełni on szereg pozytywnych funkcji w organizmie, między innymi wzmacnia system odpornościowy, wręcz jest niezbędny do jego działania – pacjenci ze zbyt niskim poziomem (mający „zdrowy” poziom cholesterolu LDL poniżej 70 mg/dl) mają nawet kilkukrotnie wyższe ryzyko zgonu z powodu sepsy.
Odpowiada on za stan skóry, poziom hormonów, regenerację uszkodzeń (w tym uszkodzeń naczyń krwionośnych) a nawet walkę z nowotworami.
Oczywiście zatyka on naczynia krwionośne prowadząc w końcu do zawału. Ale tutaj na scenę wchodzi zupełnie inna substancja – homocysteina.

HOMOCYSTEINA

Bardzo wielu pacjentów ma całkowicie czyste naczynia krwionośne, pomimo bardzo wysokiego poziomu cholesterolu, inni – mają bardzo mocno zapchane pomimo tego, że cholesterol mają poniżej 140.
Rozwiazanie tej zagadki jest bardzo proste, wręcz banalne – to nie ilość cholesterolu jest największym czynnikiem ryzyka, ale to, czy będzie on w stanie przylepić się do ścianki naczynia krwionośnego.
Dopóki podwyższony poziom homocysteiny nie wywoła uszkodzeń naczynia krwionośnego
, cholesterol nie zacznie się do nich przylepiać.
W zasadzie każdy pacjent powinien mieć rutynowo przeprowadzaną kontrolę poziomu homocysteiny – nie cholesterolu, tylko właśnie jej.

Badanie poziomu homocysteiny jest jednym z najdokładniejszych wskaźników stanu zdrowia.

Jest ona niezwykle silnym oksydantem, wywołując potężny stres oksydacyjny. Wzrost homocysteiny o każde 5 umol/litr w jednym z badań równał się zwiększeniu ryzyka śmierci o 49%, na co składało się 50% zwiększone ryzyko śmierci z powodu chorób serca, 26% zwiększone ryzyko zgonu na raka, a także zwiększenie o 104% ryzyka śmierci z innych powodów (10).

PRAWIDŁOWY POZIOM HOMOCYSTEINY

Za prawidłowe uważa się stężenie homocysteiny w osoczu krwi w granicach 7-10 mol/l.
Wysokie stężenie homocysteiny przekraczające 20-30 mol/l (tzw. hiperhomocysteinemię) – uważa się za bezwzględnie szkodliwą dla zdrowia.
Wykazano jednak, że stężenia rzędu 11-13 mol/l może inicjować szkodliwe zmiany w śródbłonku naczyń krwionośnych.
Dlatego za poziom całkowicie bezpieczny najlepiej jest uznać wartość < 10 μmol/l. (2)

Jakie jeszcze ryzyko niesie ze sobą podwyższony poziom homocysteiny?

Przede wszystkim uszkadza kości. Osoby z najwyższym poziomem miały kilka razy (!) większe ryzyko złamania, niż te z najniższym (11)(12).
Bardzo mocno zwiększa ryzyko rozwoju choroby Alzheimera (13)(14)(15). Podejrzewa się, że jest jednym z czynników – a może nawet główną przyczyną – rozwoju schizofrenii (16). Obniżenie jej poziomu znacznie zmniejsza ryzykowylewu krwi do mózgu (17). Prawdopodobnie negatywnych skutków jest o wiele więcej (o czym świadczy drastyczny wzrost śmiertelności u osób z wysokimi poziomami), ale jako że nie można czerpać zysków z jej obniżania, ciężko znaleźć sponsorów do kolejnych badań.
Co trzeci człowiek, a w podeszłym wieku dwie trzecie populacji ma bardzo wysoki, wymagający obniżenia poziom (20)(21).

Homocysteina jest zwykłym produktem ubocznym przemian w organizmie – aby jej poziom niebezpiecznie wzrósł, muszą być spełnione dwa warunki.

Po pierwsze trzeba dostarczać dużych ilości metioniny – aminokwasu egzogennego, obecnego głównie w mięsie. To właśnie konsumpcja nadmiaru mięsa, a co za tym idzie przebiałczenie ludzkości jest główną przyczyną tych wszystkich problemów.
Drugi warunek to spadek skuteczności procesów usuwania nadmiaru homocysteiny z krwi. Nawet niewielkie ilości alkoholu (jedno piwo dziennie) powodują wyraźny wzrost jej poziomu we krwi (18)(19).

WITAMINA B12

NAJWAŻNIEJSZYM JEDNAK CZYNNIKIEM RYZYKA JEST NIEDOBÓR KILKU WITAMIN: B12, B9 ( kwas foliowy) niezbędnych w procesie deaktywacji homocysteiny.

Jeśli ich brakuje, organizm nie jest w stanie przeprowadzić kilku reakcji chemicznych, czego efektem jest zwiększanie poziomu zaangażowanych w nie „półproduktów” we krwi.
Skuteczne obniżanie poziomu wymaga zastosowania wszystkich tych trzech witamin jednocześnie, najlepiej razem z biotyną, która niezbędna do prawidłowego przebiegu przemian w które zaangażowana jest witamina B12 i kwas foliowy (22) – w naszym ciele wszystko się ze sobą zazębia, jak w zegarze.
Dawki powinny być odpowiednio wysokie – 500 do 1000 mcg witaminy B12, przynajmniej kilkaset procent zapotrzebowania na witaminę B6, przynajmniej 1000% zapotrzebowania na biotynę oraz do 1 mg kwasu foliowego.
NIższe dawki nie będą skuteczne – nie da się zlikwidować niedoborów narastających niekiedy przez całe dziesięciolecia dawkami które wystarczą zaledwie na pokrycie bieżących potrzeb naszego ciała. Witamina B12 jest wymagana do produkcji metioniny z homocysteiny.
Organizm używa metylowanej formy kwasu foliowego (dlatego tak bardzo ważne jest, aby używać metylokobalaminy, która dostarcza grup metylowych niezbędnych do jego wytworzenia) oraz enzymów wytwarzanych przy użyciu witaminy B12 do zredukowania tego niebezpiecznego oksydanta.
Efektem końcowym jest zupełnie bezpieczna metionina, która następnie może być wykorzystywana przez organizm w wielu procesach – między innymi do produkcji s-adenozylo-metioniny, popularnej zwanej SAM-e i sprzedawanej jako drogi suplementy – i znowu do jego wyprodukowania niezbędne są grupy metylowe.
Dodatkowe korzyści ze stosowania B12 to obniżone ryzyko zachorowania na nowotwory (23)(24), a także poprawa nastroju na tyle duża, że czasami potrafi całkowicie wyleczyć depresję (25)(26).
Suplementy B12 są tradycyjnie używane przez sportowców w celu wyregulowania wagi ciała i poprawy wyników.
Witamina B6 z kolei jest wymagana do produkcji cysteiny z homocysteiny – bez niej proces ten nie jest odpowiednio nasilony, a w przypadku silnych niedoborów w ogóle się zatrzymuje. Jest to bardzo istotna reakcja, jako że cysteina jest najważniejszym składnikiem glutationu.

GLUTATION

Można powiedzieć, że glutation jest odwrotnością homocysteiny – tak jak wysoki poziom tej drugiej jest wskaźnikiem choroby i ryzyka śmierci, tak jego wysoki poziom jest jednym z najdokładniejszych wskaźników stanu zdrowia i siły organizmu. Na rynku są bardzo drogie suplementy cysteiny stosowane w celu podniesienia glutationu – a wystarczy dostarczyć witaminę B6, aby organizm sam ją wytworzył, obniżając jednocześnie stężenie niebezpiecznych substancji we krwi.

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie

1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2564950
2. http://www.plosmedicine.org/article/info:doi/10.1371/journal.pmed.0040184
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3303886/
4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9049515
5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1627030
6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12602122
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18000291
8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16096442
9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24413578
10. http://ajcn.nutrition.org/content/74/1/3.full
11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15141042
12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15141041
13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12849121
14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21474939
15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2935890/
16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3321271/
17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16531613
18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15770107
19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11373253
20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11411265
21. http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0895706101021653
22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1206614/
23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10919749
24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10090298
25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10784463
26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12450964