Wykazano, że schorzenie to, poprzez prowokowanie stanów zapalnych w całym organizmie, znacznie zwiększa ryzyko wylewu (2)(3), nowotworów (4) i zawału serca (5). Zależność jest tak silna, że badając stan zdrowia jamy ustnej pacjenta można z dużym prawdopodobieństwem ocenić ryzyko zawału czy wylewu.

 Jak rozpoznać schorzenie?
Najlepiej, oczywiście, udać się do dentysty. Będzie on w stanie fachowo ocenić, czy mamy problem z infekcjami przyzębia. Niemniej pierwsze objawy możemy zaobserwować sami – krwawienie dziąseł przy myciu zębów, podczas gryzienia twardych pokarmów, nieprzyjemny zapach z ust, nawracające bólepowiększenie przestrzeni między dziąsłem a zębem oraz zaczerwienienie powinny spowodować zapalenie się czerwonej lampki.

 Problem jest o tyle poważny, że paradontoza zazwyczaj wiąże się z innymi schorzeniami i niedoborami pokarmowymi. Powinna być dla nas sygnałem ostrzegawczym, jeśli go zignorujemy, możemy stracić nie tylko zęby.
Zresztą określenie choroba nie do końca tutaj pasuje. Zazwyczaj za chorobę uważa się coś nabytego wbrew naszej woli i wiedzy, w sposób któremu nie możemy zapobiec.
Chorobą będzie na przykład zarażenie się ospą, będzie nią nowotwór czy na przykład wszelkiego rodzaju przypadłości dziedziczne. Osobiście mam poważny problem z nazywaniem chorobą przypadłości, które są prostą konsekwencją trybu życia, a także tych, które są objawami niedoborów pokarmowych. Jeśli ktoś kaszle z powodu gruźlicy, powiemy że jest chory na gruźlicę, czy na kaszel? Oczywiście gruźlicę. W przypadku współczesnych schorzeń przewlekłych sprawa jednak nieco się komplikuje. Jeśli wieloletnie niedobory omega 3 w diecie doprowadzą w końcu do rozwoju ciężkiej depresji, od lekarza usłyszymy że jesteśmy chorzy na depresję, która w tym przypadku jest objawem.
I zamiast wyleczyć przyczynę – niedobór omega 3 – dostaniemy „tabletki szczęśćia”, które zniszczą nam zdrowie i nigdy nas do końca nie wyleczą (oczywiście depresja może mieć wiele różnych przyczyn, nie w każdym przypadku da się to wytłumaczyć niedoborem omega 3, podałem to jako przykład).

Podobnie jest z przewlekłymi infekcjami przyzębia. U zdrowego człowieka, z w pełni sprawnym systemem odpornościowym, nie powinny się one pojawiać. Organizm powinien stłamsić w zarodku infekcję i szybko, sprawnie odbudować to, co zostało zniszczone. Dopiero połączenie kilku czynników, z których najważniejszym są niedobory pokarmowe sprawia, że patogeny szaleją bez przeszkód, powodujac coraz poważniejsze szkody, a także zatruwając stopniowo cały organizm.

 Oczywiście najważniejsze – jak w przypadku wszystkich schorzeń jamy ustnej – jest przestrzeganie higieny, co zapobiegnie narastaniu płytki nazębnej, a w konsekwencji uniemożliwi bakteryjno-grzybiczą infekcję postępującą w głąb przyzębia. Czasem jednak nawet regularne szczotkowanie zębów, używanie nici dentystycznych oraz zdejmowanie kamienia nie pomaga – dziąsła są w fatalnym stanie.
To wyraźny sygnał, że z organizmem jest coś bardzo mocno nie tak – i należy coś z tym zrobić, gdyż przyczyny dla których ta choroba się rozwija są wspólne dla innych, znacznie groźniejszych schorzeń.

 Bakterie oraz grzyby stopniowo coraz głębiej wchodzą w przestrzenie międzyzębowe, a następnie pod przyzębie – dosłownie wciskając się pomiędzy skórę a ząb. Organizm nie jest w stanie wystarczająco mocno zareagować, jednak wytwarza się miejscowy stan zapalny – który doprowadza do stopniowego odsłonięcia zęba, a niestety miejsca te nie są tak dobrze chronione przed próchnicą – rozwija się tam ona o wiele łatwiej, ma tez o wiele bliżej do nerwu. Jeśli posunie się zbyt daleko, ząb trzeba niestety usunąć albo zatruć.
Ciągły stan zapalny nie pozostaje też bez wpływu na całe ciało – nasz układ odpornościowy reaguje w ten sposób, że aby zwalczyć infekcję w jednym miejscu, zwiększa ilość inicjatorów stanu zapalnego we krwi, co powoduje zwiększenie jego aktywności wszędzie. Niestety, taka nadaktywność ma fatalny wpływ na stan naczyń krwionośnych – uszkadza ich powierzchnię, przez co tworzą się coraz większe pokłady „blizn”, czyli po prostu rozwija się miażdżyca.

 Zaradzenie temu jest banalnie proste – podniesienie naturalnej odporności.

 ZDROWY TRYB ŻYCIA

Częściowo można to regulować trybem życia. Nic tak nie wzmacnia organizmu, jak codzienna poranna gimnastyka, regularne spacery, zmniejszenie ilości czasu spędzanego w pozycji siedzącej. Szczególnie to ostatnie jest istotne, a mało kto o tym wie – porównano stan zdrowia osób pracujących jako kierowcy autobusów oraz – w tej samej firmie – kontrolerzy biletów.
Obie grupy były identyczne, miały takie same godziny pracy, żyły w tym samym mieście, z tym że ci drudzy znacznie więcej czasu spędzali stojąc i chodząc. W efekcie mieli znacznie lepszy stan zdrowia, żyli dużo dłużej, mieli o wiele zdrowsze serca (6). Jak się okazuje, żadna ilość ćwiczeń nie jest w stanie zrównoważyć negatywnych skutków zbyt długiego siedzenia. A co najważniejsze, potwierdzono badaniami, że zwiększenie ilości ruchu zmniejsza ilość przypadków paradontozy u ludzi, którzy odważyli się posłuchać rad lekarzy i zaczęli się więcej ruszać (27).

 

NIEDOBORY POKARMOWE

 I tu przechodzimy do następnej rzeczy, którą można zrobić w celu nie tylko zwalczenia paradontozy, ale także – co jest o wiele ważniejsze – zminimalizowania ryzyka chorób, które jej towarzyszą – zawałów, wylewów, nowotworów. Chodzi o uzupełnienie niedoborów pokarmowych. Zmiana trybu życia jest ciężka, często niemożliwa – szaleństwem jest rezygnować z pracy dzięki której utrzymujemy rodzinę, bo trzeba w niej siedzieć. Podobnie zmiana diety – ciężko zrezygnować z rzeczy, które nam po prostu smakują, bądź nauczyć się dziesiątek nowych przepisów. Suplementy diety oczywiście nigdy w pełni nie zastąpią zdrowej diety, ale są czymś w rodzaju złotego środka – minimalnym wysiłkiem można osiągnąć bardzo zbliżony efekt.

 Mają dwie zalety w porównaniu do klasycznego leczenia u dentysty. Nie trzeba chodzić na wizyty, terapia jest całkowicie bezbolesna, jest też o wiele tańsza. Druga, to możliwość wyleczenia przyczyny, a nie zaleczenia skutku. Nie tylko chroni to przed nawrotami choroby, a także – a może przede wszystkim – przed innymi schorzeniami, które mogłyby się rozwinąć w przyszłości.

KOENZYM Q10 – najlepiej w formie preparatu Sprayu.

Podstawą jest koenzym Q10. Jest to „finalny produkt” systemu odpornościowego, jego poziom w tkankach jest odzwierciedleniem zdrowia całego organizmu. Można ten poziom podnieść uzupełniając wszystkie witaminy i mikroelementy, a można po prostu zastosować suplement ( najlepiej w sprayu – działa bezpośrednio na dziąsła). Pacjenci z paradontozą mają dużo niższy poziom koenzymu Q10 w tkankach otaczających zęby (7)(11), zaś suplementacja okazała się niezwykle korzystna (8)(9)(10). Co więcej, koenzym Q10 ma niezwykle silne działanie przeciwnowotworowe – do tego stopnia, że w niektórych badaniach okazywał się lekiem cofającym schorzenie (12)(13)(14)(15), zaś podawanie go osobom z zaawansowaną miażdżycą zmniejszyło śmiertelność dwukrotnie (16).

 Najlepsza możliwa forma w przypadku tej choroby to spray. Badania kliniczne nad preparatami doustnymi często przynosiły mieszane rezultaty, co zapewne jest spowodowane problemem z dotarciem koenzymu Q10 do trudno dostępnych miejsc. Jednak precyzyjne, dokładne rozpylenie go w miejscu zmienionym chorobowo gwarantuje silne podniesienie jego poziomu dokładnie tam, gdzie trzeba.

KWASY  OMEGA 3

Kolejna rzecz, którą powinni suplementować w zasadzie wszyscy, to kwasy omega 3. Odkąd rozpowszechnił się olej słonecznikowy oraz karmienie zwierząt hodowlanych soją (a także spożycie produktów odzwierzęcych), w naszej diecie znacznie zwiększyła się ilość kwasów omega 6, a jednocześnie spadła omega 3. Te dwie grupy są we wzajemnej równowadze – każda nasza komórka jest częściowo zbudowana właśnie z nich. Gdy rośnie poziom jednych, maleje drugich – w każdej jednej komórce w naszym organizmie. Ma to potężny wpływ na nasze zdrowie – częściowo epidemię chorób cywilizacyjnych tłumaczy się właśnie tym zjawiskiem. I faktycznie, suplementacja omega 3 okazała się skuteczna między innymi jako profilaktyka oraz terapia chorób nowotworowych (17)(18)(19)(20), depresji (21)(22) czy chorób serca (23)(24)(25)(26). Odpowiednia ilość omega 3 wpływa na stan dziąseł na dwa sposoby – po pierwsze wzmacnia naturalną odporność, po drugie zaś – reguluje odpowiedź immunologiczną, pozwalając uniknąć przewlekłych, zbyt ostrych stanów

 Co można powtarzać do złudzenia – w przypadku omega 3 płaci się za jakość. Tani suplement nie jest z reguły równy temu droższemu. Tańsze wersje są pozyskiwane z ryb drapieżnych, mających w sobie dużo większą koncentracje metali ciężkich oraz wszelkiego rodzaju innych zanieczyszczeń. Drobne ryby z połowów dalekomorskich nie akumulują w swoich ciałach toksyn – duża drapieżna ryba „kolekcjonuje” wszystko, co zjadła w ciągu życia, a także wszystko co zjadły zjedzone przez nią drobne ryby. Zawsze czy to jedząc ryby, czy kupując produkty z nich, należy szukać najmniejszych gatunków planktonożernych, z połowów dalekomorskich. Suplement omega 3 powinien też mieć w składzie witaminę E, a także podlegać (czego już nie sprawdzimy) wysokim normom produkcji, aby kwasy tłuszczowe nie zdążyły się utlenić.

WITAMINA D3

Kolejny niezwykle ważny suplement, który powinien znaleźć się w każdym domu bez względu na dietę jego mieszkańców, to witamina D3. Często słyszy się argument „suplementy są nienaturalne, nie jesteśmy stworzeni do ich zażywania, więc nie powinniśmy ich zażywać!”. Pierwsza część tej wypowiedzi jest no… może nawet prawdziwa, chociaż i tak mocno dyskusyjna – bo jak zdefiniować naturalność, czy sok pomarańczowy jest naturalny? Przecież to jest tylko przerobiona pomarańcza. A jak przerobimy ją jeszcze mocniej tak, że wyciągniemy z niej witaminę C? Gdzie leży granica? Natomiast druga część wypowiedzi jest już zupełnie pozbawiona sensu. Nie tylko powinniśmy robić rzeczy nienaturalne, wręcz nie jesteśmy w stanie bez nich egzystować! Piszę te słowa w okolicy Bożego Narodzenia. Każdemu zwolennikowi „wyłącznie naturalności” proponuję wyjść z domu na 48 godzin, ale korzystając wyłącznie z naturalnej ochrony jaką daje nam skóra, bez nienaturalnego przecież ubrania, bez nienaturalnego ognia. Myślę, że po kilku krokach na śniegu taka osoba czym prędzej zmieniłaby zdanie i „zasuplementowała” izolację termiczną, jaką dają buty.

 Tak samo jest z witaminą D3. Ona nie występuje w pożywieniu, nasze ciała produkują ją pod wpływem słońca – a tego mamy w Polsce po prostu za mało. Nasz gatunek tak naprawdę nie jest stworzony do tego, by żyć w takim klimacie. Przeżywamy, ale tylko dzięki suplementacji ciepła – w postaci ubrań czy kaloryferów. Bez tego byśmy po prostu umarli. Bez witaminy D3 nie umieramy, ale czujemy się dużo gorzej i dużo częściej chorujemy. Jest ona drugim – po omega 3 – elementem równania tłumaczącego epidemię chorób cywilizacyjnych. Niedobory mamy w zimie praktycznie wszyscy. Wiąże się z nią mały skandal – otóż ciało ludzkie produkuje do 20 000 jednostek tej witaminy podczas zaledwie 15 minut opalania się.
Tymczasem naukowcy odpowiedzialni za ustalanie norm (czyli w praktyce koncerny farmaceutyczne, bo one kontrolują ten proces) wmawiaja nam, że dorosłemu człowiekowi wystarczy zaledwie 400 jednostek dziennie!
Na świecie nie istnieje ani jedno badanie, które wykazało skuteczność suplementacji tak niskimi dawkami, co więcej,dziesiątki badań wykazały że dopiero dawki rzędu kilku tysięcy jednostek są skuteczne (ich lista w odnośniku (31)). Nawet laik domyśli się, że coś jest nie tak gdy usłyszy, że norma dla dorosłego, ważącego 100 kg mężczyzny jest identyczna, jak dla ważącego 4 kg noworodka. I co najlepsze, jest to jedyna w kraju witamina na receptę. Mamy więc jedyną witaminę, której niedobory mamy wszyscy, której normy są zaniżone prawdopodobnie około dziesięciokrotnie, a także do której – jako jedynej z witamin – mamy dostęp celowo utrudniony przepisami prawnymi. Jest też jedną z najbezpieczniejszych rzeczy, jakie można kupić w aptekach – jedyne odnotowane przypadki zatrucia dotyczyły dawek powyżej 40 000 jednostek zażywanych codziennie przez długie miesiące.

 Czemu światowa farmacja uwzięła się tak bardzo właśnie na witaminę D3? Teoretycznie każdy lekarz powinien ją polecać każdemu pacjentowi, co ja mówię, powinno się ją dodawać w dużych dawkach do pożywienia, aby wymusić na ludziach suplementację, tak jak wymusza się szczepienia. W wielu badaniach dotyczących kilku różnych nowotworów suplementacja tą jedną witaminą zmniejszyła ilość zachorowań o połowę (32)(33)(34)! Zmniejszała ryzyko wystąpienia schorzeń autoimmunologicznych, a także znacząco obniżała objawy już istniejących, tak że pacjenci niekiedy mogli odstawić leki (35)(36)(37). Likwidowała astmę (38)(39), cukrzycę (40), depresję (41), nadciśnienie (42), czy wreszcie zabezpieczała przed sezonowymi przeziębieniami i grypami, które najwidoczniej są efektem sezonowego braku słońca i spadku poziomu D3 w organizmie (43)(44). Nasuwa się tu myśl – coś jest nie tak. Czemu właśnie ta jedna witamina, której stosowanie może uratować nas przed tyloma chorobami, jest niedostępna? Może tym „na górze” tak naprawdę nie zależy na naszym zdrowiu, a na tym, żeby sprzedawać więcej tabletek – a te kupujemy tylko wtedy, gdy zachorujemy…

Ah, paradontoza. Tak, oczywiście. Chorują na nią przede wszystkim te osoby, które mają niski poziom witaminy D3 we krwi (45), zaś suplementacja dość szybko zmniejsza bądź likwiduje chorobę (46).

Oprócz tych filarów odporności, warto zadbać też o mniej istotne rzeczy.

CYNK

Cynk – pierwiastek życia, którego niedobory są powiązane z paradontozą – u zwierząt udawało się ją wywołać karmiąc je dietą niskocynkową (47), zaś badania na tkankach ludzkich wykazały zwiększoną wrażliwość gdy cynku brakuje (48). Dodatkowo, osoby z wysokim poziomem cynku kilkukrotnie (!) rzadziej zapadały na nowotwory (49)(50)(51).

WITAMINA C

Witamina C – osoby cierpiące na choroby dziąseł mają dużo niższe stężenie we krwi (52)(53). Jest to zbyt tania witamina, aby ktokolwiek przeprowadził badania z udziałem ludzi – żaden koncern farmaceutyczny tego nie zasponsoruje, bo nie zarobi potem na efektach badania. Niemniej w internecie można znaleźć setki, tysiące opisanych przypadków wyleczenia dzięki suplementacji. Czy są dodatkowe korzyści z suplemetacji? Ależ oczywiście! Osoby z dużym spożyciem witaminy C żyły dłużej i rzadziej zapadały na raka czy choroby serca (54)(55). Idealna wersja to lewoskrętna witamina C o przedłużonym działaniu, która naśladuje proces jej zdobywania z pożywienia – z którego przyswajamy ją stopniowo.

MAGNEZ

 Nie można też zapomnieć o magnezie. Jego niski poziom jest dość ściśle powiązany z częstotliwością występowania paradontozy (56). Jest to jednocześnie czynnik ryzyka chorób serca – suplementacja pozwala ich uniknąć (57)(58).

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Dentomit_Q10_spray
Zobacz w sklepie

Dentomit spray

 

 

Zawiera koenzym Q10 w formie nanocząsteczek i olejek miętowy w formie nanocząsteczek...

Zobacz w sklepie
Witamina_D3_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina D3 MSE

 

 

W 100% naturalna witamina D3 izolowana z lanoliny (wosku
zwierzęcego znajdującego się w owczej wełnie) - wytworzona pod wpływem słońca - dzięki temu 70% lepiej przyswajalna niż inne formy.

Zobacz w sklepie
EnzOmega_MSE
Zobacz w sklepie

EnzOmega MSE

 

 

Zawiera kwasy omega 3 w idealnych proporcjach, proces destylacji molekularnej zapewnia najwyższą...

Zobacz w sklepie
Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
Witamina_C_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina C MSE

 

 

Naturalna witamina C, najbardziej aktywna biologicznie, lewoskrętna postać kwasu...

Zobacz w sklepie
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22935673
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16872615
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15232116
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2723958/
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15616414
  6. http://ije.oxfordjournals.org/content/30/5/1184.abstract
  7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/5289867
  8. https://www.jstage.jst.go.jp/article/jdh1952/43/5/43_5_659/_article
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7752836
  10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/785563
  11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4151519
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2567082/
  13. Ralph Moss, Antioxidants Against Cancer
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8476426
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC433266/
  16. http://www.sciencedaily.com/releases/2013/05/130525143852.htm
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17720953
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18203887
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16899616
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16888035
  21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16337677
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19499625
  23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16301356
  24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2571009
  25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10465168
  26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176
  27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16150525
  28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3320731/
  29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9442428
  30. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12591005
  31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12591005
  32. http://ajcn.nutrition.org/content/85/6/1586.full
  33. http://www.webmd.com/cancer/pancreatic-cancer/news/20060912/vitamin-d-cut-pancreatic-cancer
  34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17296473
  35. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3537648
  36. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23250818
  37. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22362918
  38. http://ajcn.nutrition.org/content/early/2010/03/10/ajcn.2009.29094.abstract
  39. http://www.jpeds.com/article/S0022-3476(09)01290-6/abstract
  40. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22486948
  41. http://www.sciencedaily.com/releases/2013/06/130625091841.htm
  42. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11297596
  43. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20219962
  44. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2581841/
  45. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15213036
  46. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16171451
  47. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17305872
  48. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20507184
  49. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3518236/
  50. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19235036
  51. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15713965
  52. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC193894/
  53. http://www.nature.com/bdj/journal/v199/n4/full/4812616a.html
  54. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1591317
  55. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10871572
  56. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16183794
  57. http://www.mgwater.com/marxneut.shtml
  58. http://circ.ahajournals.org/content/102/19/2353.full