Nerwica

Z problemem nerwic mam do czynienia na co dzień. Nie ma tygodnia, aby ktoś mnie nie zapytał – co robić, jak radzić sobie z sytuacją? Dzięki temu miałem okazję zobaczyć, jak potężna jest przepaść pomiędzy psychiatrią a resztą medycyny…

Co więc robić, gdy zachorujemy? Nie jesteśmy tu bezbronni, sami we własnym zakresie możemy zdziałać dużo więcej, niż cała współczesna medycyna może nam zaoferować. Możemy zrobić to, czego nie zrobi niemal żaden lekarz, z wyjątkiem tych nielicznych z prawdziwego powołania – możemy wyleczyć przyczynę naszych problemów. Bo przyczyna jest, zawsze. Nikt nie choruje na depresję z powietrza, tak jak nikt nie dostaje temperatury bez powodu. Mając gorączkę, nie powinno się jej zbijać nie interesując się, skąd się wzięła. Powinno się dociekać jej przyczyny – może to zatrucie, może choroba, a może nawet nowotwór.

Depresja czy nerwica też mają swoją przyczynę. Ale konia z rzędem temu, kto spotkał się w gabinecie lekarskim z próbą jej wykrycia!

Jeśli lekarz nie pomaga, zawsze możemy we własnym zakresie zbadać tarczycę czy poziom ferrytyny we krwi, a także zrobić ogólne badania wątroby, nerek – to nie kosztuje zbyt wiele.

Jeśli badania nic nie wykryją – głowa do góry.
Ogromna większość przypadków takich zaburzeń wprost wynika z błędów żywieniowych. Można je bardzo łatwo skorygować zmianą diety, a także uzupełnieniem niedoborów – gdyż samo zdrowe odżywianie nie pomoże nam, jeśli „hodowaliśmy” niedobór jakiegoś składnika odżywczego przez kilkanaście ostatnich lat.

Therapist writing notes on her crying patient on the couchPrzypomina mi się rozkręcona niedawno afera związana z coraz częściej występującym autyzmem u dzieci. Ludzie zaczęli podejrzewać szczepionki, rtęć, reakcje autoimmunologiczne po tych szczepieniach… Tymczasem prawda jest dużo prostsza – i niezbyt przyjemna dla rodziców. Mózg dziecka wymaga odpowiedniej ilości kwasów tłuszczowych, aby normalnie się rozwinąć. Jeśli matka będzie się objadała hamburgerami i popijała coca colą, jest duża szansa, że płód nie rozwinie się jak trzeba. Oczywiście przyznanie się do tego jest bardzo trudne – więc lepiej zwalić na coś z zewnątrz, najlepiej na coś przymusowego – na przykład szczepionki.

Wracając do tematu nerwic i depresji – jakie składniki odżywcze są kluczowe dla naszego zdrowia psychicznego, niedobory czego są najczęściej spotykane u ludzi z takimi problemami?

Zadziwiające jest to, że jedna i druga grupa chorób ma identyczne niedobory żywieniowe, które regularnie wykrywa się u chorych.

Kwasy Omega 3

Najważniejsze chyba są kwasy omega 3. Stanowią one budulec komórek nerwowych. Nawarstwiające się niedobory sprawiają, że po prostu zanikają pewne obszary w mózgu. Na szczęście jest to proces odwracalny – komórki nie obumierają, tylko tracą swoje właściwości. Powolne wysycanie organizmu sprawia, że stan zdrowia powoli, ale systematycznie i co najważniejsze – trwale, ulega poprawie. Szereg badań klinicznych potwierdziło ten fakt – chorzy na depresję po rozpoczęciu suplementacji stopniowo zdrowieli, w porównaniu z grupami które otrzymywały placebo (8)(9). Podobne wyniki dały testy w schorzeniach nerwicowych (10), zaburzeniach afektywnych dwubiegunowych „bipolar” (12)(13)(14), osobowości „borderline” (15)(16), a nawet w ciężkich psychozach (11).

Wydaje się niewiarygodne, że jeden suplement może pomagać na tak wiele różnych schorzeń – ale tak właśnie jest, co potwierdzają badania. Mocno obstawiałbym tezę, że całkiem spora ilość dzisiejszych „chorób cywilizacyjnych”, może nawet większość bierze się z niedoboru omega 3 – czy może nie tyle niedoboru, co zalewania naszych organizmów substancjami blokującymi przyswajanie i metabolizm tych kwasów tłuszczowych. Głównym winowajcą są tutaj tłuszcze nasycone, obecne w mięsie – one wykolejają cały szlak enzymatyczny. Nie bez znaczenia jest też znacznie zwiększona konsumpcja kwasów omega 6, które są co prawda niezbędne do życia, ale dla omega 3 stanowią w organizmie konkurencję. Powinniśmy mieć ich mniej więcej po równo, może trochę więcej omega 6, najwyżej 1 do 4, w praktyce nierzadko widzi się stosunek w diecie 1 do 40 i wyższy.

Z uwagi na specyfikę tych kwasów tłuszczowych, aby odwrócić efekty niedoboru – wymagana jest wielomiesięczna suplementacja wysokimi dawkami, około 2000 mg EPA dziennie. Organizm stopniowo, powoli będzie wbudowywał je w błony komórkowe – nie można przyspieszyć tego procesu. Można go wspomóc, uzupelniając w diecie poziom urydyny – substancji niezbędnej do prawidlowego przyswojenia omega 3, jest ona obecna w dużej ilości między innymi w spirulinie.

Co warto podkreślić – nie wszystkie kwasy omega 3 dostępne na rynku są wartościowe. Ulegają one bardzo łatwemu utlenieniu, dlatego jeśli w zakładzie nie przestrzega się najwyższych norm kontroli – możemy dostać tani, ale zupełnie bezwartościowy suplement. Powinniśmy też zwrócić uwagę na to, czy ryby z których go uzyskano są drapieżne, czy drobne – te pierwsze są bardzo mocno zanieczyszczone metalami ciężkimi. Idealne są drobne ryby z połowów dalekomorskich. Suplement powinien też zawierać witaminę E, która chroni przed utlenianiem, dodatkowo przedłużając żywotność omeg we krwi.

Cynk

Kolejnym niezwykle ważnym elementem zdrowia psychicznego jest cynk. Niewiele osób ma odpowiednio wysoki poziom tego pierwiastka, ale osoby chore na zaburzenia emocjonalne, depresje, nerwice – mają o wiele niższy, niż średnia populacji (17)(18). To każe przypuszczać, że suplementacja może okazać się rozwiązaniem, po prostu wyleczyć chorobę. I faktycznie, po rozpoczęciu suplementacji w wielu przypadkach objawy zaczynają się cofać (19)(20). Ciężko w tym przypadku o jednoznaczne badania – nikt nie chce ich przeprowadzać. Po co, psychiatria ma tak „wspaniałe” SSRI, które może pacjentom przepisywać, co z tego że dziwnym trafem chorzy mają dużo niższy poziom cynku niż zdrowi – po co sprawdzać, czy ich choroba nie jest po prostu wywołana niedoborem. Zarabiamy na nich, nie zażyna się kury znoszącej złote jajka. Jeśli jednak przejrzymy internet, można się natknąć na tysiące opisanych przypadków niesamowitej, niemal magicznej poprawy samopoczucia po suplementacji większymi dawkami cynku przez dłuższy czas.
Dwie drobne uwagi – przy bardzo długiej suplementacji cynkiem warto zaopatrzyć się w dodatkowe suplementy miedzi (preparaty mieszane cynk + miedź nie są dobrym rozwiązaniem, bo te dwa pierwiastki blokują nawzajem swoje wchłanianie), zaś w przypadku samego cynku – warto zwrócić uwagę na biodostępność. Nie sztuka kupić tani suplement, któr za chwilę wydalimy.

Witamina B12

Witamina B12 jest naprawdę dziwna. W Polsce, jeśli mamy jej poziom powyżej 200, lekarze uznają że jesteśmy zdrowi. Ale gdybyśmy mieli taki sam poziom w Japonii, lekarz złapałby się za głowę i przepisał nam bardzo mocne suplementy, aby podnieść go powyżej 550 – bo w Japonii lekarze wiedzą, żę poziom poniżej 550 wiąże się z ryzykiem schorzeń układu nerwowego. Związek między niskim poziomem B12 a występowaniem depresji jest dość ścisły (21)(22), niedobór może też wywołać cały szereg innych zaburzeń emocjonalnych (23). Suplementacja jest całkowicie bezpieczna, nie można tej witaminy przedakować, nie było do tej pory ani jednego przypadku zatrucia w historii ludzkości – więc każdy kto cierpi z powodu zaburzeń emocjonalnych powinien tego spróbować.

Biorąc witaminę B12, warto jednocześnie suplementować witaminę B6 oraz biotynę – te trzy witaminy łącznie mają potężne działanie obniżające poziom homocysteiny. Ludzie z nerwicami i depresjami z reguły mają jej poziom dość znacznie podwyższony, co jest jednym z głównych czynników rozwoju poważnych schorzeń, w jednym z badań udało się nawet wykazać ścisły związek między wysoką homocysteiną a znacznie zwiększonym ryzykiem śmierci (36).

Witamina D3

Witamina D3 – jedyny chyba składnik pokarmowy, o którym można śmiało powiedzieć, że niedobory ma 100% populacji. A w każdym razie w zimie. W normalnych warunkach jest ona produkowana w skórze, gdy padną na nią odpowiednio silne promienie słoneczne, więc ciężko przy niej mówić o niedoborach żywieniowych – nie mamy szans uzupełnić jej dietą. Lekarze czasami wmawiają nam, że można to zrobić za pomocą jajek – tymczasem ciało ludzkie w ciągu zaledwie 10 minut wystawienia na słońce wytwarza jej tyle, ile jest w TYSIĄCU jaj kurzych. Jak ci lekarze sobie to wyobrażają, że będiemy jeść tysiąc jajek dziennie?

Niski poziom witaminy D3 jest jedną z częstszych przyczyn zaburzeń takich jak depresja, nerwica czy zmęczenie, chorzy mają sporo gorsze wyniki krwi (25). Jej uzupełnienie cofa zaburzenia błyskawicznie, co potwierdziły badania (24). A co najważniejsze, tabletki z D3 zabezpieczają przed nowotworami, zmniejszając ryzyko nawet o połowę (26)(27).

Od lekarzy często słyszymy, że powinno się suplementować 200, góra 400 IU dziennie. Są to zalecenia z czasów, gdy Ziemia była jeszcze płaska. Od tego czasu w niezbity sposób wykazano, że człowiek powinien suplementować przynajmniej 3000 IU dziennie w celu zachowania pełni zdrowia, a prawdopodobnie jeszcze więcej (28).

Koenzym Q10

Koenzym Q10 teoretycznie powinien pomagać, ale ponieważ nie da się go opatentować – nikt nie chce zasponsorować badań z jego udziałem (to samo zresztą dotyczy pozostałych suplementów). Dlatego nie mogę napisać „on działał, sprawdzili to w badaniu”. Nie sprawdzili i pewnie nieprędko sprawdzą.

Ale na szczególną uwagę zasługuje jedno z badań które przeprowadzono – zbadano jego poziom we krwi chorych na ciężką depresję. Ponad połowa z nich miała poziom niższy, niż najniższy wykryty u zdrowego człowieka! Normą były poziomy kilka razy niższe od przeciętnej (29). Biorąc pod uwagę to oraz fakt, że ciężko o skuteczniejszą ochronę przed nowotworami od suplementacji Q10 (30)(31)(32) – zaopatrzyłbym się w suplement o wysokiej biodostępności, szczególnie silnie przyswaja się jego płynna forma.

Magnez

Nie można też zapomnieć o magnezie. Wypłukujemy go sobie kawą, dietą bogatą w tłuszcze nasycone, w glebach też nie jest go już tyle, co kiedyś. Bez magnezu nie ma prawidłowej pracy komórek nerwowych – i jego skuteczność w terapii schorzeń takich jak depresje czy nerwice jest bardzo duża (33)(34)(35), na tyle duża, że spokojnie może konkurować z najsilniejszymi antydepresantami – nie mając jednak ich skutków ubocznych. Konieczne jest stosowanie odpowiednio wysokich dawek – przynajmniej 300 mg dziennie. Większość dostępnych na rynku preparatów zawiera znacznie mniej magnezu.

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

EnzOmega_MSE
Zobacz w sklepie

EnzOmega MSE

 

 

Zawiera kwasy omega 3 w idealnych proporcjach, proces destylacji molekularnej zapewnia najwyższą...

Zobacz w sklepie
Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie
Witamina_D3_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina D3 MSE

 

 

W 100% naturalna witamina D3 izolowana z lanoliny (wosku
zwierzęcego znajdującego się w owczej wełnie) - wytworzona pod wpływem słońca - dzięki temu 70% lepiej przyswajalna niż inne formy.

Zobacz w sklepie
Quinomit_50
Zobacz w sklepie

Quinomit Q10 fluid

 

 

Najbardziej zaawansowana naukowo i technologicznie forma płynna koenzymu Q10 w postaci nanocząsteczek...

Zobacz w sklepie
Magnez_MSE
Zobacz w sklepie

Magnez MSE

 

 

Naturalny magnez o przedłużonym uwalnianiu. Wysoka dawka (300 mg) skutecznie uzupełnia niedobory...

Zobacz w sklepie
  1. http://www.frontiersin.org/Evolutionary_Psychology_and_Neuroscience/10.3389/fpsyg.2011.00159/abstract
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15718537
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15291685
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15669895
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19339356
  7. http://nowadebata.pl/2013/01/20/narodziny-ideologii/
  8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16337677
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19499625
  10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21784145
  11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20124114
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10232294
  13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21721919
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15960565
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12505817
  16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23870722
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9276075
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23946656
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20087376
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23946656
  21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10784463
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12450964
  23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3404901/
  24. http://www.sciencedaily.com/releases/2013/06/130625091841.htm
  25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3202994/
  26. http://ajcn.nutrition.org/content/85/6/1586.full
  27. http://www.webmd.com/cancer/pancreatic-cancer/news/20060912/vitamin-d-cut-pancreatic-cancer
  28. http://ajcn.nutrition.org/content/69/5/842.full
  29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20010493
  30. Ralph Moss, Antioxidants Against Cancer
  31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8476426
  32. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC433266/
  33. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16542786
  34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1525903
  35. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14741074
  36. http://ajcn.nutrition.org/content/74/1/3.full