Syndrom wypalenia zawodowego

Uczucie ciągłego zmęczenia jest bez wątpienia stanem, który łatwo lekceważyć, o ile samemu się go nie doświadczy. Ludzie mają skłonność do lekceważenia schorzeń i objawów, które ich samych nigdy nie dotknęły. Depresja? Mi też się nie chce, do roboty! Migreny? Mnie też boli głowa, pracuj! Zmęczenie? A kto nie jest zmęczony? Dorośli czasem zachowują się jak dzieci, które nigdy nie miały bólu zęba, więc nie są go sobie w stanie wyobrazić – nie rozumieją, czemu dorosły któremu to dolega nie robi im herbaty i kanapek. Podobnie wielu z nas reaguje słysząc o depresji – nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić stanu, w którym od samobójstwa dzieli człowieka to, że nie ma siły podejść do okna. Kto nie wymiotował z bólu, nie wie, co to migrena. A kto nigdy nie doświadczył zmęczenia tak silnego, że nie ma energii na nic, poza czynnościami niezbędnymi do zachowania życia – nie zrozumie tego artykułu.

Frau im Büro mit zerknülltem PapierZmęczenie takie, o jakim mowa bez wątpienia jest stanem chorobowym, a nie zwykłym odczuciem. Nie da się go „przełamać”, w badaniach aktywności mózgu osób cierpiących na „zespół chronicznego zmęczenia” wykazano, że ich komórki mózgowe mają aktywność zmniejszoną do stanu, jaki niekiedy występuje po wylewie – niemal do śmierci.
Ich organizm najzwyczajniej nie jest w stanie ich odżywiać i trzymać w stanie aktywności, utrzymuje je jedynie na granicy życia, oszczędzając energię.

Jakie mogą być przyczyny takiego stanu rzeczy? Jak zawsze, powinno się zacząć od wizyty u lekarza. Powinien on zlecić takie badania, jak morfologia, ferrytyna, TSH, ogólne badania nerek i wątroby. Jeśli tego nie zrobi – należy to uczynić na własną rękę, NFZ często oszczędza pieniądze, niestety kosztem pacjentów. Czasem poważne choroby manifestują się najpierw właśnie poprzez zmęczenie.

Jeśli wszystkie wyniki badań są w porządku, przyczyna prawdopodobnie tkwi głębiej. Nikt na dobrą sprawę nie wie, skąd bierze się coś, co nazywa się czasem zespołem przewlekłego zmęczenia bądź syndromem wypalenia. Prawdopodobnie jest to cały zbiór chorób – co oznacza duże trudności zarówno w leczeniu, jak i nawet w pisaniu artykułu. Dopóki medycyna nie dokona solidnego podziału tych schorzeń, ciężko powoływać się na badania – jest to jak szukanie „lekarstwa na kaszel”. Jeśli przebadamy osoby chore na zapalenie płuc, antybiotyk okaże się zbawieniem. Ale ten sam antybiotyk nic nie da chorym na astmę, którzy również uskarżają się na kaszel.

Naukowcy ciągle przerzucają się argumentami i badaniami – jedni powołują się na badania, w których omega 3 okazało się niezwykle skuteczne, inni z kolei pokazują takie, w których te same omegi nic nie dały. Powodem jest brak rozróżnienia poszczególnych schorzeń. Medycyna ostatnio wymyśla bardzo wiele chorób o dziwnych nazwach – zespół niespokojnych nóg, zespół przewlekłego zmęczenia, zespół nadpobudliwości psychoruchowej. I oczywiście na każdą z nich są leki – ale żaden z tych leków nie sprawia, że choroba znika. Z reguły są to psychotropy, które sprawiają jedynie, że przestajemy zauważać niepokojące nas objawy. Niestety, nie ma chęci odszukania źródła, przyczyny powstania dolegliwości.
To trochę tak, jakby kaszel nazwać zespołem gwałtowego wydechu.

Skoro nie wiadomo, co jest przyczyną zespołu wypalenia, a nawet nie wiadomo czy to jedna choroba, czy zbiór kilku bądź kilkudziesięciu, czy można sobie z nim radzić? Tak, oczywiście! Niemal wszystkie one mają kilka wspólnych cech, które pozwalają sprowadzić je do jednej głównej praprzyczyny – zaburzenia działania mitochondriów. Jest to na tyle charakterystyczne, że pozwala go odróżnić od innych schorzeń za pomocą testów medycznych (1). Mitochondria to mikrostruktury, obecne w każdej komórce naszego ciała, są odpowiedzialne za wszystkie przemiany energetyczne. Niezależnie od praprzyczyny, to one cierpią – i poprawa zdolności ich funkcjonowania dość skutecznie niweluje schorzenie.

Oczywiście żadna terapia nie przyniesie pełnego efektu, jeśli nie uderzy się w praprzyczynę – ale ta zazwyczaj jest banalna. Jedną z najczęstszych jest unikanie słońca, świadome lub nie. Bez promieni słonecznych bezpośrednio padających na naszą skórę, nie wytworzymy witaminy D – a uzupełnianie jej z pożywienia jest abstrakcją, nasze ciało w 10 minut opalania produkuje jej tyle, ile zjadamy przez kilka lat. Musimy się opalać, jeśli chcemy być zdrowi – ale mało kto ma na to czas, w godzinach w których świeci słońce z reguły siedzimy w pracy albo w domu zaraz po niej. Do tego dochodzi propaganda koncernów kosmetycznych, straszących nas rakiem skóry i namawiających do używania kremów z filtrem – co jest wręcz zbrodnią, gdyż wysoki poziom witaminy D chroni przed wszystkimi nowotworami – do tego stopnia silnie, że nawet rak skóry zabija dwukrotnie rzadziej w krajach, w których jest goręcej. Jeśli dodać do tego fakt, że w Polsce jedynie kilka miesięcy w roku słońce świeci na tyle mocno, by spowodować syntezę witaminy w skórze, mamy pełen obraz nieszczęścia.

Kolejna przyczyna to… siedzenie. Tak, siedzenie. Ta niby zwykła czynność jest niemal równie szkodliwa, jak palenie papierosów. Powoduje ona spowolnienie metabolizmu oraz zatrzymanie niektórych procesów metabolicznych, niezbędnych do zdrowego funkcjonowania. Wpływ ten jest na tyle silny, że zwiększa o kilkadziesiąt procent ryzyko schorzeń takich jak nowotwory czy choroby serca, skracając życie o wiele, wiele lat – niezależnie od tego, czy poza siedzeniem zajmujemy się sportem (2)(3)(4).

OMEGA 3

Niedobory kwasów tłuszczowych z grupy omega 3 sprawiają, że narastają w organizme stany zapalne, stopniowo wykolejając cały metabolizm. Dodatkowo komórki mózgowe przestają funkcjonować tak, jak powinny – omega 3 są wymagane do ich odbudowy, która dzieje się w każdej sekundzie naszego życia. Większość ludzi zjada o wiele więcej omega 6 w stosunku do omega 3 (5), co powoduje zaburzenie ich proporcji. Stopniowo, rok po roku to rozchwianie staje się coraz mocniejsze i mocniejsze.

CYNK, SELEN, WITAMINA C

Nie można też pominąć szeregu mniejszych niedoborów, które ma większość z nas – cynku, selenu czy witaminy C. Osłabiają one odporność, powodując uaktywnienie się różnych uśpionych wirusów, z których najważniejszy w tym wypadku będzie wirus Epsteina-Barr. U chorych na zespół przewlekłego zmęczenia poziom przeciwiciał tego wirusa jest wyjątkowo wysoki, zależność jest na tyle silna, że podejrzewano – i dalej niektórzy podejrzewają – że jest on główną przyczyną choroby (6). Prawda jest nieco bardziej skomplikowana – prawdopodobnie jest on pośrednią przyczyną, wysoki poziom jego aktywności blokuje wytwarzanie niektórych kwasów tłuszczowych w wątrobie, zwłaszcza aktywnych form omega 3 (co sprawia, że olej lniany nie może być przyswajany) oraz kwasu gamma linolenowego. Wzmocnienie odporności i wygaszenie infekcji jest konieczne do opanowania choroby – wtedy dopiero organizm zacznie się regenerować. Niedobory sprawiają też, że tarczyca nie jest w stanie prawidłowo wykonywać swoich funkcji – nawet jeśli poziom hormonów tarczycowych jest odpowiednio wysoki, komórki nie są w stanie ich wykorzystać. Spada też poziom testosteronu, który jest jednym z najważniejszych hormonów zapewniających zdrowie oraz motywujących do działania.

Terapia powinna się opierać na kilku filarach. Trzeba oczywiście więcej się ruszać, nawet w czasie pracy robić sobie od czasu do czasu przerwy – wystarczy kilka minut aktywności, która podnosi tętno – co godzinę albo co dwie. Konieczna jest zmiana diety – chyba najlepsza rada to „mniej w papierkach i w folii, więcej w skórkach”. Ale najważniejsze będzie uzupełnienie niedoborów oraz reaktywacja mitochondriów.

WITAMINA D3

Podstawa to witamina D3. Bez niej nie ma ani prawidłowego działania mitochondriów, ani walki z infekcjami. Jej wpływ jest na tyle silny, że niektórzy uważają syndrom wypalenia za objaw jej niedoboru. Prawidłowe dawki – do 5000 IU w zimie, około 2000 IU w lecie – nieco więcej, jeśli nie mamy okazji do złapania odrobiny słońca (7).

KOENZYM Q10

Koenzym Q10 jest najsilniejszym stymulatorem mitochondriów, przy okazji w potężny sposób wspomagając układ odpornościowy – wydajność naszych systemów obronnych wzrastała po suplementacji o ponad 50% (8)(9). Osoby z zespołem przewlekłego zmęczenia mają znacznie obniżony poziom koenzymu Q10 wewnątrz komórek (1), co jest zarówno przyczyną, jak i skutkiem ich problemów. Osłabiony organizm nie jest w stanie wytwarzać koenzymu Q10, a bez niego nie jest w stanie zwalczyć czynników, które go osłabiają – jest to rodzaj zaklętego kręgu, z którego na szczęście szybko można się wyrwać za pomocą suplementacji. Najlepiej przyswajalna jest forma nanocząsteczek ubichinolu w roztworze wodnym, organizm jest w stanie wykorzystać kilkakrotnie więcej tego suplementu niż starszych form, dlatego można stosować niższe dawki – kilkadziesiąt mg zamiast kilkuset.

NIACYNAMID (B3)

Niacynamid – aktywna forma witaminy B3 – jest jednym z podstawowych elementów terapii dr Myhill, która jest prawdziwym guru terapii zmęczenia. Bez niacynamidu nie ma produkcji energii w komórce, a co za tym idzie – zatrzymuje się metabolizm w całym organizmie (10). Dodatkowo niacynamid rozszerza naczynia krwionośne, przez co zwiększa się ukrwienie mózgu – a co za tym idzie, pozostałe suplementy o wiele łatwiej dotrą do miejsca przeznaczenia.

CYNK

Cynk jest podstawą funkcjonowania organizmu. W zasadzie żaden proces nie będzie prawidłowo przebiegał, jeśli zabraknie tego pierwiastka. Jest on bezpośrednio zaangażowany w procesy energetyczne, umożliwia skuteczną walkę z infekcjami, umożliwia prawidłowe trawienie i przyswajanie pokarmów, a także jest niezbędny do produkcji hormonów, w tym testosteronu. Jego uzupełnianie jest zadaniem na długie miesiące – ciało ludzkie zawiera do 4000 mg tego pierwiastka, w przypadku ciężkich niedoborów trzeba niekiedy uzupełnić ponad 1500 mg. Z diety czy suplementu jedynie część się przyswaja, a i tak większość z tego zostaje zaraz potem wydalona razem z moczem. W sumie w ciągu tych paru miesięcy powinno się w takim wypadku przyjąć nawet 5000 mg cynku – co oznacza konieczność stosowania wysokich dawek, gdyż inaczej suplementacja ciągnęłaby się latami. Oczywiście dotyczy to tylko silnych niedoborów. Warto zaznaczyć, że długotrwałe przyjmowanie suplementów cynku może doprowadzić do spadku poziomu miedzi w organizmie. Drobna uwaga – zwykłe testy laboratoryjne nie są w stanie wykryć niedoboru cynku, aby go prawidłowo oznaczyć, należy zmierzyć jego stężenie wewnątrz komórek.

OMEGA 3

Omega 3 powinny być jedną z pierwszych rzeczy, jakie należałoby suplementować w przypadku jakichkolwiek przewlekłych problemów ze zdrowiem. Lista schorzeń, które są powiązane z ich niedoborem jest tak długa, że widząc ją odruchowo podejrzewa się jakieś oszustwo – nie możę być jednego leku „na wszystko”. Tyle, że omega 3 nie jest lekiem na wszystkie choroby, a jedynie na te, które pojawiły się w ostatnich dziesięcioleciach – właśnie wtedy, gdy spadło spożycie tych kwasów tłuszczowych. Ich niedobory są powiązane z chorobami serca (11)(12), nowotworami (13)(14) czy depresją (15)(16), ale też ich niski poziom jest charakterystyczny dla chorych na zespół przewlekłego zmęczenia (17), a suplementacja – przynosi silną i trwałą poprawę (18). W przypadku suplementów omega 3 wyjątkowo mocno potwierdza się zasada, że płaci się za jakość – tanie kapsułki są z reguły mocno zanieczyszczone, gdyż są pozyskiwane z ryb będących na szczycie układu pokarmowego (a więc magazynujące w wątrobie toksyny i metale ciężkie każdej ryby, którą w życiu zjadły), na dodatek spora część kwasów tłuszczowych jest w kapsułce utleniona jeszcze zanim się ją spożyje, gdyż zapewnienie pełnej świeżości wymaga drogiego i precyzyjnego procesu produkcyjnego. Powinno się stosować dawki około 2000 mg EPA dziennie rozbite na 2-3 porcje w ciągu dnia, przez okres kilku miesięcy.

MAGNEZ

Magnez jest nazywany pierwiastkiem życia – ciężko znaleźć proces w organizmie, w którym nie jest on bezpośrednio zaangażowany. W ciągu ostatnich dziesięcioleci jednocześnie spadał poziom magnezu w glebach uprawnych, jak również spożycie produktów, które naturalnie zawierają duże jego ilości, na przykład pieczywa z pełnego przemiału. Równocześnie rosło spożycie kawy, herbaty i wszelkiego rodzaju napojów gazowanych, które dość szybko go wypłukują. W efekcie u wielu osób poziom tego pierwiastka dość mocno spada – badania wykazały, że osoby z zespołem przewlekłego zmęczenia mają poziom magnezu wewnątrz komórek niższy, od przeciętnej populacji, zaś suplementacja dość szybko poprawiła ich stan (19). Aby osiągnąć efekt terapeutyczny, powinno się stosować dawki rzędu 300 mg jonów magnezu dziennie.

WITAMINA C

Witamina C jest jedną z głównych broni organizmu przed infekcjami wirusowymi. Co prawda często słyszy się od jej przeciwników, że nie działa, bo koncerny farmaceutyczne opublikowało badania, w których nie zatrzymywała przeziębienia… dziwne by było, gdyby zatrzymała – przeziębienie jest typem schorzenia, w którym wirusy namnażają się błyskawicznie i równie błyskawicznie są tępione, a witamina C pokazuje swoje zalety w przypadku infekcji przewlekłych. Gdy jednak oceniono skuteczność suplementów witaminy C w zapobieganiu zapaleniu płuc, skutecznośc wynosiła niekiedy 80% – w grupe,, która dostawała witaminę C zachorowało pięć razy mniej osób (20)(21)! Jest też ona jednym z najtańszych i najskuteczniejszych antyoksydantów, co sprawia, że jej zażywanie przynosi szybką i mocno odczuwalną ulgę u osób, których układ odpornościowy jest mocno obciążony – co więcej, u osób z niską wydolnością mitochondriów są spowolnione procesy oczyszczania, wtedy witamina C potrafi szybko poprawić stan poprzez oczyszczenie organizmu. Idealne rozwiązanie to witamina C o spowolnionym uwalnianiu, która zapewnia podniesiony poziom we krwi w nocy – pozwalając organizmowi na oczyszczanie się i pełen wypoczynek.

WITAMINA B12

B12 od dawna była proponowana jako szybkie i proste rozwiązanie problemu zmęczenia – i faktycznie, jej suplementacja nawet u osób z normalnym jej poziomem przyniosła bardzo dużą poprawę ogólnego samopoczucia (37). Wiadomo też, że chorzy bardzo często mają niski poziom witaminy B6 (38) oraz wysokie stężenie homocysteiny w płynie mózgowo rdzeniowym (39), więc wskazana jest suplementacja preparatem docelowo mającym obniżyć jej poziom – homocysteina jest jedną z najgroźniejszych substancji, które mogą gromadzić się w organizmie, do tego stopnia toksyczną, że mierząc jej poziom można z bardzo dużym prawdopodobieństwem obliczyć ryzyko zgonu w grupie pacjentów. Zwalcza się ją poprzez suplementację witaminy B12 (w dawkach przynajmniej 500 mcg dziennie), witaminy B6, kwasu foliowego oraz biotyny.

SELEN

Ostatni z pierwiastków, które mają znaczenie, to selen. Działa on na dwa sposoby – po pierwsze, umożliwia prawidłową pracę tarczycy (22), której niska aktywność bardzo często jest praprzyczyną odczuwalnego przemęczenia, po drugie – silnie stymuluje odporność, szczególnie przeciw wirusom (23)(24)(25). Poziom selenu w naszym kraju jest dość niski, a niedobory powszechne (26), więc można przypuszczać, że spora część przypadków chronicznego przemęczenia ma swoją praprzyczynę w niedoborach tego właśnie pierwiastka.

Uzupełnianie selenu jest o tyle istotne, że w dość mocny sposób obniża on ryzyko nowotworów (27)(28)(29), więc niejako pieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu – poprawiając samopoczucie i zwiększając energię, jednocześnie inwestujemy w przedłużenie życia. To samo dotyczy zresztą pozostałych omawianych tu suplementów, na przykład cynku (30)(31)(32) czy koenzymu Q10 (33)(34)(35). Sumaryczny efekt pozwoli zmniejszyć to ryzyko nie o kilka czy kilkanaście procent, ale kilkukrotnie!

Ostatnie co pozostaje zrobić, to uzupełnić niedobory wszelkich drobnych, mniej istotnych witamin czy mikroelementów – tutaj nieocenione będą tzw „superfoods”, pokarmy które w niewielkich dawkach zawieraja mocno skoncentrowane dawki wszelkich możliwych składników odżywczych. Najlepiej przebadanym pokarmem tego typu jest spirulina, która zawiera wszystkie witaminy, aminokwasy i minerały, jednocześnie będąc bardzo bogatym źródłem kwasów nukleinowych czy rzadkiego, ale bardzo cennego kwasu gamma linolenowego. Należy wystrzegać się tanich spirulin sprowadzanych z Chin, w których niejednokrotnie już wykrywano wysokie stężenia metali ciężkich (36).

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Quinomit_50
Zobacz w sklepie

Quinomit Q10 fluid

 

 

Najbardziej zaawansowana naukowo i technologicznie forma płynna koenzymu Q10 w postaci nanocząsteczek...

Zobacz w sklepie
EnzOmega_MSE
Zobacz w sklepie

EnzOmega MSE

 

 

Zawiera kwasy omega 3 w idealnych proporcjach, proces destylacji molekularnej zapewnia najwyższą...

Zobacz w sklepie
Witamina_D3_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina D3 MSE

 

 

W 100% naturalna witamina D3 izolowana z lanoliny (wosku
zwierzęcego znajdującego się w owczej wełnie) - wytworzona pod wpływem słońca - dzięki temu 70% lepiej przyswajalna niż inne formy.

Zobacz w sklepie
Witamina_C_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina C MSE

 

 

Naturalna witamina C, najbardziej aktywna biologicznie, lewoskrętna postać kwasu...

Zobacz w sklepie
Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
Witamina B3 MSE
Zobacz w sklepie

Witamina B3 MSE

 

 

Preparat zawiera witaminę B3 w postaci niacynamidu. Postać ta jest wyjątkowo dobrze tolerowana...

Zobacz w sklepie
Selen_MSE
Zobacz w sklepie

Selen MSE

 

 

Naturalny preparat w postaci L-Selenometioniny pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis...

Zobacz w sklepie
Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23600892
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20650954
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22450936
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19346988
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3076650/
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1846641
  7. http://www.ajcn.org/content/69/5/842.full
  8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10416052
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7163631
  10. http://www.drmyhill.co.uk/wiki/Niacinamide
  11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16301356
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2571009
  13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16899616
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16888035
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16337677
  16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19499625
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14744043
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2270749
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1672392
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23925826
  21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2099400/
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9096850
  23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10604206
  24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9104578
  25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21740621
  26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11934251
  27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23878355
  28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22736377
  29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8971064
  30. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3518236/
  31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19235036
  32. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15713965
  33. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2567082/
  34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8476426
  35. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC433266/
  36. http://news.yahoo.com/chinas-drug-agency-rejects-state-media-claims-coverup-124318217.html
  37. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4583554
  38. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1297139/
  39. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9310111