Oeil et test de visionWśród plemion pierwotnych, żyjących w zgodzie z naturą, zaledwie 2,7% – jedna osoba na trzydzieści siedem – jest krótkowidzem (1). W Europie w rozwiniętych krajach krótkowidzami jest już ponad połowa populacji (2). Podobnie z wieloma innymi schorzeniami oczu, coraz więcej młodych osób kupuje krople do oczu – część z nich co prawda robi to po to, aby zamaskować efekty działania popularnych środków odurzających powodujących przekrwienie, ale część – z powodu ciągłego bólu, łzawienia i zapaleń spojówek.

Za ten stan rzeczy odpowiadają dwie głownie zmiany, które wymusił na nas rozwój cywilizacji. Pierwsza z nich to, oczywiście, warunki w jakich korzystamy z naszych oczu.

Wzrok nie jest dostosowany do patrzenia z bliska na monitor komputera. Naświetla on oczy, niemal tak, jakbyśmy patrzyli w słońce. Co gorsza, podczas pracy z komputerem zapominamy o mruganiu. To jest właśnie główną przyczyną łzawień czy przekrwień u osób, które spędzają całe godziny wpatrzone w literki na ekranie. Charakterystycznym objawem jest mocne łzawienie po wyjściu z domu, szczególnie gdy wieje wiatr – brak mrugania doprowadza dosłownie do wysychania oczu (mruganie ma taką właśnie główna rolę – nawilżanie powierzchni), dlatego oczy pieką i mocno łzawią gdy są wystawione na silne bodźce po długim czasie wysuszania. Niedobory pokarmowe są bardzo ważnym czynnikiem potęgującym wrażliwość oczu na wysuszenie, ale do tego przejdę później.

Nie jesteśmy też przystosowani do obserwacji przedmiotu przez długi czas z niewielkiej odległości. Jeśli będziemy czytać bardzo dużo książek, często i długo pisać w zeszycie i w ogóle robić to wszystko, co dzieci robią w szkole – jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy musieli nosić okulary. Wzrok psuje się od najmłodszych lat, od chwili gdy pierwszy raz dziecko weźmie ołówek czy długopis do ręki. Niestety, nie można tego uniknąć – można jedynie minimalizować ryzyko powikłań.

Nie bez znaczenia jest też fakt zmniejszenia ilości światła, które nas otacza. Nawet w jasno oświetlonym pokoju jest go wielokrotnie, czasem dziesiątki razy mniej, niż na zewnątrz. Dla przykładu, natężenie światła w normalnie oświetlonym pokoju wynosi średnio 700 luksów, podczas gdy w czasie pochmurnego dnia na zewnątrz – średnio 20 000 luksów (3). Częściowym rozwiązaniem jest stosowanie mocniejszych żarówek, najlepiej takich, które generują widmo światła podobne do słonecznego – przy okazji mają one dość silne działanie antydepresyjne.

Przez setki tysięcy lat nasi człekokształtni przodkowie żyli w całkowitej ciemności w ciągu nocy, jednocześnie z bardzo jasnym światłem w ciągu dnia. Dopiero ostatnie kilkaset lat, wraz z upowszechnieniem się wszelkiego rodzaju lamp – najpierw naftowych, potem elektrycznych – diametralnie zmieniło sytuację. Żyjemy w ciągłym półmroku.

Niewiele możemy zrobić, by chronić nasze oczy – najważniejszy narząd zmysłu – przed działaniem zewnętrznym. Musimy korzystać z komputerów, czytać, pisać. Musimy pracować wewnątrz budynków. Możemy co prawda pamiętać o częstszym mruganiu, kupić jaśniejsze oświetlenie, częściej przebywać na zewnątrz – wszystko to są jednak rozwiązania połowiczne, rzeczywistość w której żyjemy uniemożliwia nam bardziej zdecydowane działania.

Tu jednakże dochodzimy do drugiej z poważnych zmian, jakie zaszły w naszym życiu – sposób odżywiania, a przede wszystkim potężne niedobory pokarmowe, które pojawiły się w ciągu ostatnich kilku pokoleń, a szczególnie mocno nasiliły w połowie zeszłego stulecia.

WITAMINA C

Jemy więcej, nawet dużo więcej niż nasi przodkowie – ale ilość niestety nie przeszła w jakość. Z punktu widzenia biologii jesteśmy zwykłymi małpami i nasze przewody pokarmowe niemal niczym się nie różnią od tych, jakie ma szympans czy goryl. Porównując jednak skład diety goryla czy szympansa oraz człowieka, różnice są kolosalne.
Spożycie niektórych witamin i mikroelementów przez naczelne jest kilka do czasem nawet kilkunastu razy większe niż to, które uznaje się za odpowiednie dla ludzi – w przypadku witaminy C małpa potrafi zjeść niekiedy sto razy więcej, niż wynosi rekomendowana dawka dla człowieka (4). Co ciekawsze, nikt nigdy tak na dobrą sprawę nie udowodnił, że „rekomendowane ilości” są dla nas naprawdę najkorzystniejsze.
Przykładowo witamina C – w badaniu ponad dziesięciu tysięcy osób ci, którzy przekraczali zalecane dawki spożycia ponad dziesięciokrotnie – żyli statystycznie o 6 lat dłużej (5). To może się wydawać śmieszne, może straszne – ale do tej pory nie przebadano tak naprawdę ani jednej witaminy, ani jednego minerału. Żaden z podstawowych składników pokarmowych jakie codziennie musimy dostarczać w pożywieniu nie został poddany testom, w których ochotnicy otrzymywaliby różne ilości – tak, aby ustalić przy której najrzadziej występują różne schorzenia.

WITAMINA D3

Drugi problem to witamina D3. Nasze ciało produkuje ją pod wpływem promieni słonecznych – ale tylko w pełnym słońcu i tylko w środku lata, co oznacza, że ogromna większość populacji ma bardzo duże niedobory. Tutaj również nie ma racjonalnie ustalonych norm spożycia. Ogłoszono,bez przeprowadzenia żadnych szeroko zakrojonych badań, że powinno się spożywać (w zależności od kraju) 200 lub 400 IU dziennie, dla dorosłego 100 kg mężcyzny tyle samo, co dla ważącego 5 kg niemowlaka (!). Dawka większa niż 4000 IU jest określana jako toksyczna. Tymczasem ciało dorosłego człowieka w ciągu zaledwie 15 minut opalania się jest w stanie wytworzyć ponad 20 000 IU witaminy D! W całej historii medycyny nie było ani jednego przypadku zatrucia witaminą D w dawkach niższych, niż 40 000 IU dziennie, dziesięciokrotnie wyższych niż maksymalna dopuszczalna dawka, przyjmowanych codziennie przez długie, długie miesiące. W zasadzie jest to najbezpieczniejsza z witamin, jednocześnie jej niedobory są najczęściej spotykane. Zastanawia fakt, że jest to jednocześnie jedyna witamina, której nie można w naszym kraju kupić bez recepty…

I od witaminy D3 powinniśmy zaczać. Można zapomnieć o oficjalnych zaleceniach 200-400 IU dziennie, w badaniach klinicznych nawet 2000 IU dziennie nie wystarczyło, aby utrzymać odpowiedni poziom (6) – a przecież przy dużych niedoborach powinno się brać znacznie więcej. Zapewne właściwa dawka jest gdzieś w okolicach 3000 IU, do nawet 5000 – w zależności od masy ciała i trybu życia. W obecnej chwili trwają próby kliniczne mające potwierdzić, czy witamina D3 jest w stanie chronić przed nadmiernym wysychaniem oczu (7), jako że w teorii powinna mieć ona właśnie takie działanie. Z mojego osobistego doświadczenia – rozpoczęcie suplementacji tą właśnie witaminką diametralnie zmieniło stan moich, zniszczonych komputerem, oczu. Jednocześnie zacząłem widzieć dużo wyraźniej – zupełnie, jakbym założył jakieś słabe okulary (jestem krótkowidzem). I faktycznie, badania potwierdzają związek pomiędzy niskim poziomem witaminy D3 a krótkowzrocznością (8)(9).

Witamina D3 jest jednym z tych składników odżywczych, których nie dostarczymy w pożywieniu – jak zdrowo byśmy się nie odżywiali, nie będziemy mieć dziennie kilku tysięcy jednostek. Czasem słyszy się opinie, że pijąc mleko można dostarczyć 100% zapotrzebowania – ale to jest zwykła ściema. Po pierwsze, żeby była tam witamina D3, to trzeba ją tam najzwyczajniej w świecie dosypać, po drugie – często co prawda dodaje się do mleka witaminę syntetyczną, ale w takich ilościach, że ciężko uzyskać więcej dosłownie kilka procent prawdziwego zapotrzebowania. Występuje tam też co prawda witamina naturalna, ale nawet gdybyśmy odżywiali się niemal wyłącznie mlekiem, nie dostarczymy jej więcej niż 10 IU (10), czyli mniej niż 1% tego co potrzebujemy.

Suplementacja tylko tą jedną witaminą w badaniach zmniejszała ryzyko różnych nowotworów o około połowę (11)(12)(13), w wybitny sposób chroni ona również przed najgroźniejszymi i najbardziej tajemnmiczymi chorobami – schorzeniami autoimmunologicznymi (14)(15)(16), w których nasz własny system obronny zaczyna atakować nasze ciało, stopniowo je niszcząc.

Warto przyjrzeć się innym składowym naszego pożywienia, których uzyskanie może być trudne albo wręcz niemożliwe bez suplementów, a które mają wpływ na wzrok.

KWASY OMEGA 3

Chyba najważniejsze będą kwasy omega 3. W ciągu ostatniego stulecia drastycznie spadło ich spożycie, jednocześnie zaś wzrosło spożycie kwasów omega 6 (17). Odpowiada za to masowe wprowadzenie oleju słoneczniowego oraz karmienie zwierząt ziarnami soi, przez co mięso, mleko czy jaja sa wysycone kwasami omega 6. Każda komórka naszego ciała jest otoczona błoną, która składa się między innymi z tych właśnie omeg. Jeśli w diecie jest zbyt dużo jednej z nich, stopniowo całe nasze ciało ulega degeneracji – przy czym najmocniej „widać” to w oczach, które są narządem najbardziej delikatnym i wrażliwym na wszelkie zaburzenia.

Poszczególne komórki naszego ciała maja różne tempo metabolizmu, dlatego też zmiany mogą zachodzić bardzo powoli. W praktyce mając w diecie niewłaściwe proporcje kwasów tłuszczowych, można niekiedy przez całe lata nic nie poczuć. Niestety, konsekwencje gdy już się pojawią, mogą być bardzo przykre. Chyba najbardziej znaną z nich są schorzenia serca – niedobory omega 3 powodują stopniową degenerację naczyń krwionośnych, następnie powoli zaczyna narastać miażdżyca – proces ten niekiedy zajmuje dziesiątki lat. Suplementacja omeg jest w stanie go powstrzymać (18)(19)(20)(21). Podobnie w przypadku nowotworów (22)(23)(24)(25). Zmiana nowotworowa wymaga wielu lat, zanim się rozwinie – najpierw musi zmutować pojedyncza komórka, potem znaleźć warunki do rozmnażania się, stopniowo wytworzyć guz, dać przerzuty. Czasem zajmuje to ponad 10 lat – i suplementacja niejednokrotnie pozwoliłaby uniknąć śmiertelnego zagrożenia. Ludzie często pytają, skoro omega 3 są takie ważne, czemu nie czujemy że jesteśmy chorzy? To jak z paleniem papierosów i rakiem płuc. Zagrożenia często nie czuć – aż nagle jest już za późno.

Powyższe akapity miały za zadanie pokazać, jak ważna jest suplementacja i dbanie o dietę.
Są one wstępem do prostego stwierdzenia – kwasy omega 3 chronią przed wysychaniem oczu podczas pracy przy komputerze (26)(27). Potwierdzono to badaniami, mógłbym tak napisać i na tym zakończyć temat. Ale to nie byłoby odpowiedzialne. Ktoś mógłby przeczytać, „no, dobra, omega 3, ale to drogie jest, kupię sobie sztuczne łzy i będzie to samo, ale taniej”. Nie, to nie będzie to samo. Idea suplementacji oraz zdrowego odżywiania to wyregulowanie organizmu tak, aby nie potrzebował sztucznych dodatków w rodzaju kropli nawilżających powierzchnię oka. Jeśli spada w organizmie poziom omeg, oko zaczyna schnąć, piec. Można temu zapobiegać nawilżaczami, ale one nie uzupełnią niedoboru. Przestajemy czuć pieczenie, nie straszymy przekrwionymi oczyma, ale nasze ciało dalej cierpi – i pewnego dnia możemy za to zapłacić życiem.

Warto podkreślić, że suplement suplementowi nierówny. Najpopularniejsze na rynku i najtańsze preparaty z omega 3 są często uzyskiwane z łatwych w połowie dużych ryb drapieżnych, które – niestety – kumulują w swoich organizmach metale ciężkie oraz wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia organiczne, na przykład pestycydy. Aby omegi w ogóle dotrwały do konsumpcji, proces technologiczny musi być wysokiej jakości, a to nie może być tanie. Inaczej w kapsułkach będziemy mieć kwasy utlenione, bezwartościowe albo wręcz szkodliwe. Wybierając suplement, powinno się szukać takiego który pochodzi z połowów dalekomorskich niewielkich ryb, będących na dnie łańcucha pokarmowego, z dodatkiem witaminy E.

CYNK

Większość z nas ma niedobory cynku. Co prawda oficjalnie ich nie mamy, bo spożywamy wystarczającą ilość tego pierwiastka – ale wyżej pisałem o ile więcej spożywali go nasi praprzodkowie. Nauczyłem się nie ufać oficjalnych zaleceniom spożycia – gdybym im wierzył, brałbym tyle witamina D3, ile potrzeba 5 kg niemowlakowi, ale wiem, że 80 kg mężczyzna potrzebuje jej jednak trochę więcej, co potwierdza chyba każde badanie jakie przeprowadzono. Pomimając więc oficjalne oświadczenia, że mamy wystarczająco dużo cynku w diecie – jak to wygląda z najprostszym możliwym testem niedoboru, czy „jeśli po zjedzeniu jest poprawa zdrowia, to znaczy że tego nam brakowało”? Uzupełnienie cynku okazało się skutecznym lekiem na ADHD (28), wirusa wywołującego raka szyjki macicy (29), cukrzycę (30), trądzik różowaty (31) czy przeziębienia (32). Co więcej, poziom cynku w organizmie pozwala dość dobrze przewidywać ryzyko zgonu z powodu nowotworu – do tego stopnia, że w dwóch niezależnych badaniach dotyczących dwóch różnych nowotworów osoby z najwyższym poziomem miały pięciokrotnie (!) wyższe ryzyko śmierci niż osoby z najwyższym (33)(34).

Jaki wpływ ma cynk na wzrok? W wyraźny sposób chroni przed krótkowzorcznością (35)(36), zwyrodnieniem plamki żółtej (37)(38), zaś przeglądając fora internetowe co chwilę można natknąć się na informację, jak suplementacja pomogła przy zapaleniach oczu wywołanych pracą z komputerem.

KARNITYNA

Nieco mniej istotna substancja to karnityna. Naturalnie występuje w mięsie, ale spożywanie go wiąże się z dużo większym ryzykiem schorzeń, niż mogłaby im zapobiec zawarta w nim karnityna. Nasze ciało może ją wytworzyć bez większych problemów, ale tylko pod warunkiem wysycenia organizmu wszystkimi niezbędnymi „półproduktami” – witamnami, aminokwasami oraz minerałami. W praktyce wszyscy niemal odnoszą korzyści z suplementacji. Przedłużyła ona życie osobom z nowotworami o 30% (39), wyleczyła mężczyzn cierpiących na bezpłodność (40)(41), zlikwidowała insulinooporność – pierwsze stadium cukrzycy (42), zapobiegała chorobie Parkinsona (43)(44) czy osteoporozie (45)(46). Co najważniejsze, o ponad 1/4 zmniejszyła śmiertelność u osób z chorobą serca (47). Jest niezwykle cenna przy wszelkiego rodzaju schorzeniach wzroku – poczynając od osłabienia związanego z wiekiem (48), poprzez kataraktę (49), a skończywszy na problemach z wysychaniem oczu, np podczas korzystania z komputera (50).

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Witamina_C_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina C MSE

 

 

Naturalna witamina C, najbardziej aktywna biologicznie, lewoskrętna postać kwasu...

Zobacz w sklepie
Witamina_D3_MSE
Zobacz w sklepie

Witamina D3 MSE

 

 

W 100% naturalna witamina D3 izolowana z lanoliny (wosku
zwierzęcego znajdującego się w owczej wełnie) - wytworzona pod wpływem słońca - dzięki temu 70% lepiej przyswajalna niż inne formy.

Zobacz w sklepie
EnzOmega_MSE
Zobacz w sklepie

EnzOmega MSE

 

 

Zawiera kwasy omega 3 w idealnych proporcjach, proces destylacji molekularnej zapewnia najwyższą...

Zobacz w sklepie
Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
L-karnityna_MSE
Zobacz w sklepie

L-karnityna MSE

 

 

Postać winianu l-karnityny jest doskonale przyswajalna i zapewnia natychmiastowe wysycenie organizmu...

Zobacz w sklepie
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15829854
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15829853
  3. http://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/dd319008(v=vs.85).aspx
  4. http://nature.berkeley.edu/miltonlab/pdfs/nutritionalchar.pdf
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1591317
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20455886
  7. http://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01880463
  8. http://optometrytimes.modernmedicine.com/optometrytimes/news/time-outdoors-and-myopia-case-vitamin-d
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21258262
  10. Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B. i wsp.: Tabele składu i wartości odżywczej żywności.
  11. Wydawnictwo Lekarskie PZWL. Warszawa, 2005
  12. http://ajcn.nutrition.org/content/85/6/1586.full
  13. http://www.webmd.com/cancer/pancreatic-cancer/news/20060912/vitamin-d-cut-pancreatic-cancer
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17296473
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3537648
  16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23250818
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22362918
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21367944
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16301356
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2571009
  21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17720953
  23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18203887
  24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16899616
  25. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16888035
  26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23642375
  27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21045648
  28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14687872
  29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21352302
  30. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22515411
  31. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16863527
  32. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19906491
  33. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3518236/
  34. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15713965
  35. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11318236
  36. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11318236
  37. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6399903
  38. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11594942
  39. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3277606
  40. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3439338/
  41. http://www.jpma.org.pk/full_article_text.php?article_id=2917
  42. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15705374
  43. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19620516
  44. Bodis-Wollner, I., Chung, E., Ghilardi, M.F., Glover, A., Onofrj, M., Pasik, P. & Samson, Y. (1991).
  45. Acetyl-levo-carnitine protects against MPTP-induced parkinsonism in primates. Journal of Neural
  46. Transmission-Parkinson’s Disease and Dementia Section,Vol.3, No.1, pp. 63-72, ISSN 0936-3076.
  47. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20414966
  48. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18539446
  49. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21039033
  50. ‘L-Carnitine in the Secondary Prevention of Cardiovascular Disease: Systematic Review and Meta-analysis’ http://www.medpagetoday.com/upload/2013/4/12/jmcp_ft88_4_2.pdfs
  51. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19105587
  52. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18027172
  53. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19156017