Kwasy Omega 3

W naszym organizmie tłuszcze te są w równowadze. Nadmiar jednego powoduje stopniowy spadek stężenia drugiego – i odwrotnie. I tu pojawia się problem.
W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w naszej diecie drastycznie zwiększyło się stężenie omega 6, jednocześnie spadło omega 3. Nasi przodkowie mieli proporcję omega 3 do 6 pomiędzy 1 do 1 a 1 do 4, obecnie mamy nawet powyżej 1 do 40. Przyczyny tego leżą w dużym zwiększeniu konsumpcji mięsa, a także w hodowli roślin bogatych w omega 6. W efekcie w każdej jednej komórce stopniowo spada poziom kwasów omega 3, a rośnie omega 6.
Powoduje to cały szereg schorzeń, pozornie nie związanych ze sobą.

Mit oleju lnianego

Ostatnio bardzo dużą popularność zdobywa olej lniany, który składa się głównie z omega 3. Jest to tanie i obfite źródło tych kwasów tłuszczowych, niestety – posiada on tylko jeden z nich, ALA.
Nasz organizm go potrzebuje, oczywiście – ale przede wszystkim powinien otrzymywać kwasy EPA i DHA. Teoretycznie jest je w stanie sam syntetyzować, o ile dostarczymy ALA – niestety, enzym który za to odpowiada, delta 6 desaturaza, nie jest wytwarzany w odpowiedniej ilości jeśli jesteśmy chorzy bądź cierpimy z powodu niedoborów pokarmowych – czyli właśnie wtedy, gdy najbardziej nam go potrzeba.
W takiej sytuacji zwykły olej jest dla nas mało wartościowy, a czasem wręcz w ogóle bezużyteczny. Tłumaczy to, dlaczego sporo osób w ogóle nie reaguje na terapię metodą dr Budwig, pomimo tego, że mają niedobór omega 3 – ich organizmy nie potrafią zamienić ALA obecnego w oleju na jego aktywne formy.

Olej lniany stał się słynny właśnie dzięki dr Johannie Budwig. Przez wiele lat prowadziła ona ośrodek leczniczy, w którym stosowała olej lniany w połączeniu z dietą wegetariańską. Efekty terapii prowadzonych pod jej okiem były dość różnie, ale niekiedy przechodziły najśmielsze oczekiwania – pod okiem dziennikarzy trafiali do niej pacjenci z nowotworami w takim stadium, że nie byli w stanie samodzielnie jeść, po kilku miesiącach wychodzili zdrowi o własnych siłach. Przez długie lata dr Budwig pacjent po pacjencie, przypadek po przypadku udowadniała, że nieuleczalne choroby wcale nie są nieuleczalne. Przez te wszystkie lata nikt się tym specjalnie nie interesował, nie licząc oczywiście pacjentów – ale kto by ich słuchał…

Dziś już wiemy, że chociaż olej lniany jest wartościowy – niezbędne jest suplementowanie preparatami zawierającymi w swoim składzie aktywne formy, czyli EPA i DHA. Za czasów dr Budwig takich preparatów po prostu nie było na rynku, nie wiedziano też o szczegółach działania enzymu delta 6. Gdyby dr Budwig dysponowała preparatami posiadającymi w składzie EPA i DHA, byłaby w stanie uratować o wiele więcej osób, gdyż jej terapia byłaby o wiele skuteczniejsza. Nie była ona w stanie domyślić się, czemu niektórzy chorzy w ogóle nie reagują na jej leczenie, inni – zdrowieją bardzo szybko. Organizmy niektórych ludzi nie są w stanie wytworzyć odpowiedniej ilości EPA, inni – mają wytwarzanie upośledzone z powodu chorób bądź niedoborów. W przypadku DHA jest jeszcze gorzej – olej lniany niemal w ogóle nie jest w niego przetwarzany.

Który preparat wybrać?

Warto poświęcić chwilę i upewnić się, że preparat który kupujemy jest wytwarzany z drobnych ryb dalekomorskich – wszystkie duże ryby drapieżne, a szczególnie te przybrzeżne i przydenne – są prawdziwymi składnicami rtęci, kadmu i innych metali ciężkich.
Suplementy z nich są z reguły tańsze, ale biorąc je narażamy swoje zdrowie na szwank, zamiast je ratować. Co gorsza, tanie suplementy niekiedy niemal w ogóle nie zawierają w swoim składzie EPA i DHA – te kwasy tłuszczowe są bardzo wrażliwe na utlenianie, jeśli nie zachowa się najwyższych norm kontroli produkcji, otrzymamy suplement najzwyczajniej w świecie zjełczały. Czasami zdrowiej jest w ogóle nie kupować suplementu, niż kupować tani. Warto też zwrócić uwagę, czy zawierają one witaminę E – zapobiega ona utlenianiu się omeg w kapsułach a także znacznie przedłuża ich żywotność we krwi.

Ponieważ omegi wchodzą w skład błon komórkowych każdej jednej tkanki, każdego, najmniejszego nawet fragmentu naszego organizmu – ilość chorób, których można uniknąć dzięki ich suplementacji jest niemal nieskończona. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że zmiana stosunku omega 3 do omega 6 jest jedną z głównych przyczyn epidemii schorzeń cywilizacyjnych. Wypiszę najważniejsze i najgroźniejsze z nich, oczywiście lista jest niepełna – między innymi dlatego, że nikomu nie spieszy się za bardzo do badania wpływu omeg na zdrowie.

Objawy niedoborów

Niestety, nie ma wyraźnych objawów niedoboru. Niekiedy występuja bóle i „strzelanie” stawów, wysuszanie się błon śluzowych, a co za tym idzie ciągły ból gardła i zapalenia spojówek bądź zespół suchego oka, ogólny niedobór kwasów tłuszczowych powoduje wrażenie wyschnięcia skóry i niekiedy podrażnienia oraz zaczerwieniania skórne, ale w praktyce bardzo ciężko z obserwacji własnego organizmu domyśleć się, że brakuje akurat omega 3. Nie istnieją też badania laboratoryjne – czy raczej nie istnieją takie, na które stać przeciętnego człowieka. W cenie około 1000 zł można za granicą przeprowadzić test wysycenia błon komórkowych, ale ta technologia jest nie tylko droga, ale też zawodna. Można domyślać się niedoboru analizując dietę z ostatnich kilkunastu lat i sprawdzając, jaki był w niej stosunek omega 6 do omega 3.
Można się też niedoboru domyślać, gdy występuje podwyższenie cholesterolu, ciśnienia krwi, zaburzenia depresyjne czy nerwicowe.
Ale często pierwszym objawem niedoboru jaki zobaczymy jest choroba nowotworowa bądź zawał serca.

Nowotwory

Tu dr Budwig miała najwięcej do powiedzenia. I faktycznie, badań które potwierdzają przynajmniej częściową skuteczność jest co niemiara. Myszy z rakiem piersi po podaniu siemienia lnianego miały znaczne spowolnienie namnażania komórek nowotworowych a także w niektórych przypadkach po prostu zanik guzów, w stopniu wprost proporcjonalnym do dawki (1). EPA, kwas obecny w suplementach (ale nie w oleju lnianym) znacząco opóźnił rozwój komórek nowotworowych raka jelita grubego (2). Podobne wyniki dały badania nad rakiem prostaty – myszy z przewagą omega 3 w diecie miały jego rozwój kilkukrotnie spowolniony (3). W przypadku czerniaka złośliwego – jednego z najszybciej zabijających nowotworów – wpływ omega 3 został przez naukowców określony jako „dramatyczny” (4).

Choroby serca

Zabawna sprawa – są dziesiątki badań, które wykazują korzystny wpływ omega 3 na stan serca, tymczasem po wpisaniu tego hasła w google – pierwsze 20 wyników to artykuły o badaniu, w którym pacjenci otrzymujący omega 3 nie odnieśli korzyści. Jak to jest, że jak pojawi się jedno jedyne badanie wykazujące brak działania suplementu, to piszą o tym wszystkie gazety na głównych stronach, a jak pojawi się kilkadziesiąt (!) badań wykazujących że jednak działa, to nikt o tym ani słowa nie napisze? Może jedną z przyczyn jest fakt, że te same osoby są właścicielami agencji prasowych i koncernów farmaceutycznych? Jako że badanie to jest aż tak popularne, dwa słowa o tym, dlaczego nie wykazało ono korzyści. Po pierwsze, dawka omega 3 użyta w nim była śmiesznie mała. Po drugie – połowa pacjentów otrzymała omega 3, połowa zaś „placebo” – jak się jednak okazuje, to nie było żadne placebo, tylko oliwa z oliwek – znana z tego, że bardzo korzystnie wpływa na serce. Ponieważ to zafałszowane badanie zostało aż tak nagłośnione, zapewne podczas rozmowy z lekarzem możecie usłyszeć „ah, omega 3 nie działa, przebadali to”. Warto, byście wiedzieli, o jakie to „przebadanie” chodziło. Wszystkie niemal badania wykazały bardzo wysoką skuteczność suplementacji w zapobieganiu przeróżnym schorzeniom serca (5)(6)(7)(8), potem wyszło na jaw, że statyny – leki powszechnie używane przy chorobach serca – niwelują efekt omeg (9). Zaraz potem jedno po drugim posypały się badania – oczywiście z udziałem osób biorących statyny – które „udowodniły”, że nie ma sensu przepisywać pacjentom kapsułek z olejem. Nie pierwszy to i nie ostatni raz, gdy pieniądze okazuja się ważniejsze od zdrowia.

Choroba Alzheimera

W tym przypadku stosowanie omega 3 budzi wiele kontrowersji. Wiele badań wykazało nie tylko ochronny wpływ tych kwasów, ale także cofanie się choroby we wczesnych stadiach (10)(11), jednak kolejne wykazywały brak efektu leczniczego, albo jedynie efekt nieznaczny. Wszystko wskazuje na to, że kluczem do zagadki jest stosowanie suplementacji zanim pojawi się choroba – gdyż wraz z jej rozwojem, spada zdolność organizmu do przyswajania kwasów tłuszczowych i wbudowywania ich w struktury mózgu (12). Potwierdzają to badania, które skoncentrowały się na nawykach żywieniowych zanim rozwinęła się choroba (13).

Choroba Parkinsona

Od lat czekamy na badania nad wpływem kwasów omega 3 na chorobę Parkinsona. Naukowcy od dawna piszą o konieczności prowadzenia badań w tym kierunku (14)(15), wskazując na potencjalne korzyści – w teorii to właśnie ich niedobór może być przyczyną choroby. I faktycznie – niedawno przeprowadzone badanie na myszach dało niesamowity wynik – podczas próby wywołania tej choroby, gryzonie które otrzymały zwiększoną dawkę omega 3 w diecie były na nią po prostu odporne (16). Nieprędko zapewne doczekamy się badań nad czymś, czego nie da się obłożyć patentem – ale na szczęście nikt nie zabrania nam stosowania suplementów we własnym zakresie.

Wrzody żołądka

Szczury, które otrzymały zwiększone dawki omega 3 w diecie, stały się niemal niewrażliwe na chorobę wrzodową (17)(18). Badań na ludziach nie prowadzono, ale osobiste doświadczenia tysięcy osób potwierdzają wyniki – wrzody można sobie po prostu wyleczyć suplementacją. Choroba wrzodowa nie jest obecnie czymś niezwykle groźnym, potrafimy ją leczyć bez większych problemów za pomocą zwykłych antybiotyków – ale jeszcze niedawno była ona prawdziwą epidemią. Badania wykazały, że niedobór omega 3 jest niemal niezbędny aby ją wywołać – można się dzięki temu zorientować, jak duże są rozmiary epidemii niedoborów i jak duży może ona mieć wpływ na nasze zdrowie. Skoro wywołuje nawet wrzody żołądka, ile jeszcze schorzeń jest od niej zależnych?

Depresja

W przypadku tego schorzenia impet suplementacji kwasami omega 3 wydaje się największy. Niedawno słyszałem historię o tym, jak jedno z badań przerwano w połowie, ponieważ uznano, że kontynuowanie byłoby niezgodne z etyką lekarską – efekt leczniczy był zbyt potężny, aby grupę która otrzymywała placebo powstrzymywać od otrzymania skutecznego lekarstwa. Mimo to praktycznie nie spotyka się sytuacji w której lekarze przepisują pacjentom omega 3. Zamiast tego powszechnie przepisywane są leki z grupy SSRI, wprowadzone na rynek za pomocą jednego wielkiego oszustwa. Badania, w których SSRI nie działały, albo wręcz pogarszały stan chorych (np znacznie zwiększały liczbę samobójstw) po prostu nie zostały opublikowane, albo też opisano wynik tak, by pokazać je w pozytywnym świetle, przez co na papierze „leki” te były niezwykle skuteczne. Gdy jednak w ocenie skuteczności uwzględniono również badania, których nie opublikowano, zaś resztę badań oceniono obiektywnie – ich skuteczność była bliska zera (19). Zresztą pomijając przekręty – SSRI nikogo nigdy nie wyleczyły i nie wyleczą, ponieważ nie uderzają one w przyczynę problemu, a jedynie koncentrują się na skutkach – nawet jeśli zadziałają, to jedynie tak długo, jak długo będzie się je zażywać. Pieniądz rządzi światem, niestety – nieprędko doczekamy się czasów, w których lekarze będą przepisywać pacjentom z depresją omega 3, mające udowodnione silne i przede wszystkim trwałe działanie (20)(21).

Reumatoidalne zapalenie stawów

Omega 3 pozwalają zachować sprawność ruchową do późnej starości. Jedną z częstszych przyczyn problemów z poruszaniem są wszelkiego rodzaju choroby reumatoidalne. W jednym z badań część pacjentów otrzymała omega 3, druga – nie. Porównano ich stan zdrowia po 3 latach. Praktycznie wszystkie parametry związane z przebiegiem choroby znacznie się poprawiły u osób stosujących suplement, co więcej – 72% osób z grupy suplementacyjnej po 3 latach miała remisję (zanik) choroby, a w grupie która nie brała suplementów – zaledwie 31%, ponad dwukrotnie mniej (22).

Toczeń układowy

Schorzenia autoimmunologiczne są jednymi z najgroźniejszych i najbardziej nieprzyjemnych – jak walczyć z chorobą, gdy nasz własny system odpornościowy atakuje nasze ciało? Jeśli się wzmocnimy, wzmocnimy tym samym to, co nas zabija… Jak się jednak okazuje, wystarczy ten system odpornościowy… wyregulować. Jak wiadomo, omega 3 są najważniejszymi jego regulatorami. Przeprowadzono badanie, w którym przez 24 tygodnie podawano niewielką ich ilość grupie pacjentów, pozostali otrzymali placebo. Nawet tak niewielkie dawki przez tak krótki czas zmniejszyły aktywność choroby niemal dwukrotnie! (23). Kiedyś z ciekawości zajrzałem na forum internetowe osób chorych na to schorzenie, aby sprawdzić, czy lekarze w Polsce zalecają pacjentom kwasy omega 3, które wykazały większą skuteczność niż koszmarnie drogie (i mające koszmarnie dużo skutków ubocznych) oficjalne leki. Oczywiście, nikt tego nie robi… Po co zarzynać kurę znoszącą złote jajka (wyleczyć pacjenta z choroby na którą leki kosztują majątek).

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

enzomega mito-pharma omega3 60 kps
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17720953
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18203887
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16899616
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16888035
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16301356
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2571009
  7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10465168
  8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7911176
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3571733/
  10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18050989
  11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22002791
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21605051
  13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19703213
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21414422
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19941911
  16. http://www.eurekalert.org/pub_releases/2007-11/ul-ofa112607.php
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16352428
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7628790
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18199864
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16337677
  21. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19499625
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17014011
  23. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17875549