Spirulina

W dzisiejszej rzeczywistości mało kto ma czas, aby zatroszczyć się o właściwe odżywianie. Praca, nauka, dzieci, rodzina, znajomi – teoretycznie mamy coraz więcej urządzeń pozwalających oszczędzać czas, ale paradoksalnie efekt jest odwrotny od zamierzonego – mając te wszystkie wynalazki, takie jak telefon, odkurzacz, pralka, zmywarka – nagle okazuje się, że mamy coraz więcej i więcej zajęć, z których co prawda każde robimy nieco szybciej, ale zaczyna nas przygniatać ilość. Przed epoką telefonów komórkowych po prostu raz na tydzień odwiedzało się jednego znajomego, teraz codziennie można zadzwonić do kilkunastu.

Niestety, ale wartościowego posiłku nie da się szybko przygotować. To wymaga podejścia, które utraciliśmy wraz z rozwojem myśli technicznej – skoncentrowania się na jednej rzeczy. Gotowanie wartościowego posiłku to czasami parę godzin. Jest to praktycznie niemożliwe w czasach, gdy kobiety pracują na równi z mężczyznami – kto po 8 godzinach w pracy poświęci kolejne 4 na gotowanie?

Co gorsza, dostęp do zdrowej żywności jest bardzo ograniczony – tak czasowo, jak i finansowo. Pola uprawne są wyjałowione z minerałów – co prawda rolnicy nawożą je kilkoma, ale nasz organizm potrzebuje przynajmniej kilkunastu, aby poprawnie funkcjonować. Roślina do wzrostu – niestety – już nie, więc nikt się tym nie przejmuje. Aby znaleźć naprawdę zdrowe warzywa i owoce, trzeba się solidnie naszukać – i z reguły sporo zapłacić.

Tutaj właśnie z pomocą przychodzą „super-foods”, dając nam w kilka sekund równowartość starannie przygotowanego obiadu z warzyw zebranych na uprawie ekologicznej. Nie są to witaminy i minerały syntetyczne, mają więc maksymalnie wysoki stopień przyswajalności, a co więcej – zawierają szereg substancji działających synergicznie.
Nasze ciało często nie jest w stanie wykorzystać witaminy czy mikroelementu, jeśli nie towarzyszą mu inne substancje.

Spirulina

Spirulina jest jednym z najbardziej wartościowych pokarmów tego typu. Nie tylko zawiera jedną z najwyższych koncetracji witamin i mikroelementów, ale także niezwykłe bogactwo rzadko spotykanych pierwiastków śladowych oraz substancje z grupy przeciwutleniaczy, których nie spotyka się w niemal żadnej powszechnie dostępnej żywności.

Jeden z najważniejszych składników odżywczych spiruliny to kwas gamma linolenowy.

Kwas gamma linolenowy

Jest to jedno z dosłownie kilku źródeł tej substancji – inne to nasiona konopii i egzotyczne oleje z wiesiołka lekarskiego czy ogórecznika lekarskiego. Właśnie z powodu tego kwasu tłuszczowego rośliny te uzyskały swój przydomek – zauważono, że ich spożywanie bardzo mocno poprawia stan zdrowia.Teoretycznie powinien on być produkowany przez nasz organizm, ale w stanach chorobowych produkcja spada.

Z kwasem gamma linolenowym wiąże się ciekawa historia. Niejaki David Horrobin przez lata reklamował i sprzedawał ten specyfik jako skuteczny lek na wiele różnych schorzeń – między innymi nowotwory, choroby autoimmunologiczne, stwardnienie rozsiane, bóle stawów i wiele innych. Wywołało to powszechny sprzeciw środowiska lekarskiego – okrzyknięto go oszustem, zaś jego specyfik określano mianem „lekarstwa, na które nie ma choroby”. Do tej pory, jeśli wejdzie się na anglojęzyczną wikipedię i zajrzy na stronę poświęconą kwasowi gamma linolenowemu, można przeczytać głównie informacje o tym, jak wielkim jest on oszustwem i jak to nikt nie powinien go stosować. Ale jakże to, każda praktycznie roślina która go zawiera ma przydomek „lekarski”, przez tysiące lat była stosowana jako remedium – i nagle okazuje się, że zbadano to i nie było żadnych pozytywnych skutków?

I tu zaczyna się najlepsza część historii. Nie zbadano tego. Po prostu ogłosozno, że nie działa. Bo nie działa i koniec. Jest za tanie, nie da się tego objąć patentem – więc nie działa. Po co badać? Jeśli odpowiednio wiele „autorytetów” powtórzy, że nie działa – każdy uwierzy, że nie działa. Bez dowodów.Niczego jednak nie da się trzymać w ukryciu w nieskończoność. Parę instytutów zbadało efekt kwasu gamma linolenowego.

I cóż się okazało? Podawanie go ludziom z reumatoidalnym zapaleniem stawów poprawiło ich stan do tego stopnia, że mogli przestać przyjmować leki (1). Komórki nowotworowe, które otrzymały kwas gamma linolenowy w pożywieniu – przestawały się namnażać, guzy rosły niemal dziesięciokrotnie wolniej (2). Ale najbardziej szokujące było badanie z podwójną ślepą próbą osób chorych na stwardnienie rozsiane. W ciągu kilkunastu miesięcy choroba po prostu cofnęła się, ludzie zaczęli zdrowieć (3). Czy którykolwiek chory na reumatoidalne zapalenie stawów, raka czy stwardnienie rozsiane usłyszał od lekarza o kwasie gamma linolenowym? Chociaż jedna osoba? Nie? Tak właśnie myślałem.
Oczywiście nie prowadzi się dalszych badań nad tą substancją. Strach pomyśleć, co jeszcze można nią wyleczyć, ile pieniędzy jeszcze mogłyby stracić koncerny farmaceutyczne…

Fikocyjanobilina

Drugi istotny, rzadko spotykany składnik spiruliny to fikocyjanobilina – stanowi aż 1% suchej masy, co jest ilością bardzo dużą. Jest ona bardzo silnym inhibitorem oksydazy NADPH – już wyjaśniam, co oznaczają te skomplikowane słowa. Oksydaza NADPH jest głównym czynnikiem powodującym rozwój miażdżycy, jeśli ten proces nie zachodziłby w organizmie – nasze tętnice byłyby czyste. Ten proces odpowiada także za wiele innych problemów, nie jest to zbyt dobrze poznane – ale podejrzewa się na przykład, że jest on jednym z czynników rozwoju schizofrenii (4).Fikocyjanobilina powstrzymuje ten proces, sprawiając, że procesy miażdżycowe po prostu nie mają jak zachodzić (5)(6).

Urydyna i kwasy nukleinowe

Kolejny mało znany składnik to urydyna oraz inne kwasy nukleinowe. Niewiele osób w ogóle o nich słyszało, nawet mało który dietetyk wie, że pełnią one bardzo istotne funkcje. Jak nie wierzycie, spytajcie znajomego lekarza bądź dietetyka… Czym są kwasy nukleinowe? Każda komórka posiada kod RNA i/lub DNA. Jedząc dowolny niemal pokarm, spożywamy również kody genetyczne. Są one rozkładane w naszym przewodzie pokarmowym, a następnie ich mikroskładniki są wykorzystywane przez nasz organizm do budowy swojego własnego kodu. Gdybyśmy nie jedli w ogóle komórek, np spożywali wyłącznie syntetyczny cukier, białko i witaminy – dość szybko byśmy zachorowali.

Niektóre pokarmy są bogate w kalorie, ale w ogóle nie zawierają w swoim składzie fragmentów kodu genetycznego. Wszelkiego rodzaju słodycze czy pokarmy tłuste nie mają niekiedy ani jednej komórki! Podobnie chleb – jest on wyrabiany z potężnych komórek skrobiowych w ziarnie, które mają bardzo mały stosunek kwasów nukleinowych do kalorii. Jajko jest jedną wielką komórką i ma ich tyle samo, co każda inna komórka – co oznacza, że jedna łyżka szpinaku ma ich więcej, niż tygodniowa produkcja całej fermy kurzej.

Urydyna jest o tyle istotna, że w bardzo dużym stopniu zwiększa sprawność mitochondriów. Jej podawanie było skuteczną terapią w wielu schorzeniach w których działanie tych mikrostruktur komórkowych było zaburzone. Podawanie jej szczurom chorym na eksperymentalnie wywołaną chorobę Parkinsona cofało schorzenie (7). Małpy, którym podano urydynę uczyły się znacznie szybciej i stały się bystrzejsze (8), zaś w innym badaniu – nawet u dorosłej małpy udało się zwiększyć o 30% (!) gęstość dendrytów. Dendryty są elementami, przez ktore komórki nerwowe wysyłają sygnały. Urydyna umożliwia tworzenie nowych synaps (połączeń między komórkami nerwowymi, co pozwoliłoby przynajmniej częściowo cofnąć uszkodzenia wywołane chorobą Alzheimera czy nawet uszkodzeniami mechanicznymi mózgu (10). Kwasy nukleinowe były również bardzo pomocne w zwalczaniu anemii (11).

Nieprędko zapewne doczekamy się badań nad urydyną – ciąży na nią przekleństwo bycia substancją naturalną, której nie da się opatentować. Nikt nie chce badać takich substancji, bo nie da się na nich zarobić. Wiadomo jednakże, że ma ona bardzo wiele funkcji w organizmie – a efekty suplementacji każą przypuszczać, że jej niedobory są powszechne. Spirulina jest chyba najbogatszym jej źródłem, jakie tylko można sobie wyobrazić, gdyż tabletka jest niczym innym, jak zbiorem wysuszonych komórek, pozbawionych wody – a więc maksymalnie zagęszczonych. W jednej tabletce mamy tyle kwasów nukleinowych, co w całym warzywie.

Prowadzono też badania nad samą spiruliną, bez zwracania uwagi na to, który z jej składników zadziałał. I tak na przykład szczury, które otrzymały spirulinę zostały wyleczone z kataru siennego (12), podobne efekty dały badania na ludziach (13)(14) (co częściowo wyjaśnia, dlaczego jeszcze nie udusiłem się mając od kilku dni kota w domu – jeszcze pół roku temu nie byłbym w stanie funkcjonować, a teraz nawet raz nie kichnąłem – od ponad miesiąca jem spirulinę). Szybko i skutecznie redukowała nadciśnienie oraz profil lipidowy (15(16). Przyjmowanie spiruliny zwiększyło też wydajność sportową – ludzie byli w stanie ćwiczyć dłużej i czuli się znacznie mniej zmęczeni (17).

Ostatnio nasz rynek zalewany jest tanią spiruliną z Chin. Należy pamiętać o tym, że spirulina jest algą rosnącą w wodzie – nawet minimalna ilość sinic, które rozwiną się w hodowli, zanieczyszcza ją mikrocystynami. Wielokrotnie wykrywano je w produktach które trafiają na rynek. Długotrwałe spożywanie tak zanieczyszczonej spiruliny może doprowadzić do rozwoju raka wątroby (18). W chińskiej spirulinie znajdowano duże ilości ołowiu, rtęci i arsenu (19).

Osoby ze schorzeniami tarczycy, które nie mogą spożywać jodu powinny również unikać spiruliny pochodzącej z hodowli morskich i szukać takiej, która jest hodowana w zbiornikach śródlądowych.

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca

Cynk_MSE
Zobacz w sklepie

Cynk dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
Chrom_MSE
Zobacz w sklepie

Chrom trójwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
Selen_MSE
Zobacz w sklepie

Selen MSE

 

 

Naturalny preparat w postaci L-Selenometioniny pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis...

Zobacz w sklepie
Mangan_MSE
Zobacz w sklepie

Mangan dwuwartościowy MSE

 

 

Naturalny preparat pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis i uzupełniony o jej właściwości...

Zobacz w sklepie
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8912502
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6291176
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17922959
  4. http://www.schizophreniaforum.org/new/detail.asp?id=1413
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16129699
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18158824
  7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18761383
  8. http://www.fasebj.org/content/22/11/3938.abstract
  9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17950710
  10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18631994
  11. http://www.moreirajr.com.br/revistas.asp?fase=r003&id_materia=3707
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15871200
  13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15857205
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18343939
  15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18714150
  16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18039384
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16944194
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10811570
  19. http://news.yahoo.com/chinas-drug-agency-rejects-state-media-claims-coverup-124318217.html