Witamina B12

Każdy zapewne słyszał o witaminie B12 – kobalaminie. Mało kto jednak wie, że jej niedobory są prawdziwą epidemią. Powszechnie uważa się, że mogą one zagrażać jedynie wegetarianom – co jest nieprawdą. Zaledwie kilkanaście procent populacji ma odpowiedni poziom tej witaminy we krwi.

Badania epidemiologiczne na szeroką skalę wykazały, że 39% populacji USA ma niebezpiecznie niski poziom tej witaminy (1), to jest poniżej 350 pg/ml krwi. Okazuje się jednak, że normy są zaniżone. Szczegółowa analiza statystyki zachorowań na poszczególne choroby zależne od niedoboru, a także obecności we krwi metabolitów charakterystycznych dla niskiego poziomu B12 wykazały, że dopiero poziom rzędu 550-600 pg/ml gwarantuje pełnię korzyści(2)(3).

Jeszcze niedawno w Polsce rutynowo przepisywano starszym osobom zastrzyki z witaminy B12. Niedawno jednak przestano to robić – i nikt na dobrą sprawę nie wie, dlaczego. Nie było żadnych skutków ubocznych, ludzie czuli się o wiele lepiej, przestawali przychodzić do lekarza i kupować leki… może o to chodziło? Racjonalnego wyjaśnienia nie ma – zastrzyk kosztujący 1-2 zł pozwala budżetowi NFZ zaoszczędzić niekiedy kilkadziesiąt tysięcy, ratując pacjenta przed operacją bypass.

Dlaczego B12 jest aż tak ważna i dlaczego powinno się o niej mówić?

Niedobór nie daje widocznych objawów, często nawet przez kilkanaście lat. Efekty pojawiają się po wielu, wielu latach – i zazwyczaj nie łączy się ich z brakiem tej konkretnej substancji. Od lekarza często słyszymy że „tak już musi być” – miażdżyca, demencja czy osteoporoza dotykają w końcu każdego… jak się okazuje, nie do końca jest to prawda. Nikt nie żyje wiecznie, ale wielokrotnie wykazano, że to właśnie niski poziom kobalaminy odpowiada za rozwój szeregu schorzeń wieku późnego.

Homocysteina

Jednym z głównych winowajców jest substancja zwana homocysteiną, której poziom rośnie w przypadku niedoboru. Ona właśnie jest przyczyną, dla której rozwija się miażdżyca. Cholesterol jest o wiele mniej istotny.
Bez niej nie będzie on w stanie przykleić się do ścianek tętnic, nawet jeśli jego poziom będzie zbyt wysoki. W zasadzie każdy pacjent rutynowo powinien mieć robione testy homocysteiny – i w przypadku zbyt wysokiego poziomu, otrzymywać suplementy z bardzo wysokimi dawkami B12.

Wysoki poziom homocysteiny ma także związek z wieloma innymi chorobami – między innymi nowotworami czy osteoporozą. Korzyści z regularnych testów byłyby więc naprawdę bardzo duże i pozwoliłyby w konsekwencji zaosczędzić bardzo duże sumy pieniędzy w budżecie NFZ – pieniędzy, które można wykorzystać do ratowania zdrowia ludzkiego. Homocysteina jest na tyle istotną substancją, że mierząc jej poziom można z dużą dokładnością przewidzieć ryzyko śmierci człowieka.
Skok homocysteiny o 5 umol/litr w jednym z badań równał się zwiększeniu ryzyka śmierci o 49%, na co składało się 50% zwiększone ryzyko śmierci z powodu chorób serca, 26% zwiększone ryzyko zgonu na raka, a także zwiększenie o 104% ryzyka śmierci z innych powodów. (12)

Zdrowie psychiczne i sprawność umysłowa

B12 jest niezbędna do zachowania zdrowia psychicznego i sprawności umysłowej, zarówno w młodości, jak i w wieku podeszłym. Pełni też niezwykle ważną funkcję w mitochondriach – naszych „fabrykach energii”. Bez odpowiednio wysokiego poziomu czujemy się zmęczeni i zniechęceni do życia.

Niskie spożycie B12

Jest bardzo wiele przyczyn niskiego poziomu, ale chyba podstawowa to niskie spożycie. W naszej diecie nie ma odpowiedniej ilości, jest to dosłownie „witamina brudu” – jest produkowana przez bakterie. Eliminując je, pozbyliśmy się wielu chorób zakaźnych i pasożytniczych, ale również najlepszego źródła kobalaminy. Małpy w naturze w ogóle nie jedzą mięsa, nabiału czy jaj, jedynie odrobinę owadów – ale mają bardzo wysokie poziomy B12 we krwi. Dopiero jak trafią do ogrodów zoologiczych, gdzie jest czysto i sterylnie – zapadają na choroby i należy podawać im suplementy.

Który suplement wybrać?

Wybierając preparat w aptece, trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, dawka witaminy musi być odpowiednio wysoka. Po drugie, istotne jest, aby preparat spełniał swoją podstawową funkcję – obniżał poziom homocysteiny. Wiadomo, że za jego podwyższenie odpowiadają niedobory witaminy B12, B6, biotyny oraz kwasu foliowego – idealny preparat składa się właśnie z tych elementów. Po trzecie, witamina B12 musi byc w postaci metylokobalaminy .

Dlaczego metylokobalamina?

Metylokobalamina to aktywna forma witaminy B12. W organizmie nie musi ulec przekształceniu i dzięki temu jest najlepiej przyswajaną formą tej witaminy.Zanim organizm będzie w stanie wykorzystać witaminę B12, musi zamienić ją w aktywną formę – metylokobalaminę. Suplementy zawsze są czymś w rodzaju soli – tak jak sól kuchenna jest efektem połączenia kwasu solnego i sodu, tak samo na przykład cyjanokobalamina (najpopularniejszy suplement B12) jest efektem połączenia samej witaminy oraz reszty cyjanowej. Organizm musi tę resztę odłączyć i na to miejsce podstawić grupę metylową. Innymi słowy, wszystkie suplementy B12 oprócz metylokobalaminy są dla nas bezużyteczne, dopóki nie nastąpi to przestawienie. Organizm to robi, oczywiście, ale są tutaj dwa problemy.

Po pierwsze, ten proces jest dość powolny. Co prawda możemy dostarczyć naprawdę bardzo duże ilości suplementu, ale co z tego, skoro jedynie niewielka jego część zostanie aktywowana? Suplementacja cyjanokobalaminą przypomina wsypywanie do organizmu milionów miniaturowych akumulatorów, ale wszystkie one są rozładowane. Metylokobalaminę z kolei można porównać do takich samych akumulatorów, ale w pełni naładowanych. Każdy chciałby zobaczyć efekty terapii jak najszybciej, a nie po wielu miesiącach.

Drugie niezwykle ważne zagadnienie to aktywność przemian metylowych w organizmie. Nie zawsze są one odpowiednio nasilone, sporo osób ma je wyhamowane – szczególnie mocno dotyczy to ludzi z problemami zdrowotnymi. W tym wypadku suplementacja B12 niemal w ogóle nie przyniesie pożądanych rezultatów. Tym zapewne można tłumaczyć fakt, że spora część pacjentów w ogóle nie odczuwa żadnej poprawy, nawet przez wiele miesięcy, dopóki nie zmieni rodzaju stosowanego suplementu. Stosując każdą formę suplementu B12 oprócz metylokobalaminy ryzykujemy nie tylko to, że na efekty terapii trzeba będzie czekać wielokrotnie dłużej, ale także to, że nigdy nie doczekamy się poprawy.

Niedobór B12 jest wyjątkowo podstępny…

a to dlatego, że gdy już widać objawy gołym okiem, zazwyczaj zdążyły zajść nieodwracalne zmiany w mózgu oraz odwracalne – ale wymagające wielu lat diety – zmiany w układzie krwionośnym. Niekiedy sygnałem niskiego poziomu są afty w jamie ustnej albo plamy na języku wyglądające jakby coś go z boku „wystrzygło”, niekiedy pojawiają się rozwolnienia – ale są to objawy wspólne dla niedoboru całej grupy składników odżywczych. Jedynie badanie z krwi daje możliwość wykluczenia niedoboru.

Regularna suplementacja pomoże nam ustrzec się następujących schorzeń

Refluks i helikobakter pylori

Te dwie choroby żołądka sprawiają, że przyswajalność potrafi bardzo wyraźnie spaść. W jednym z badań pacjenci z infekcją helicobacter mieli dużo niższy poziom B12, a także znacznie gorsze parametry krwi – wszystko to poprawiło się po antybiotykoterapii, nawet jeżeli nie udało się osiągnąć całkowitej eradykacji bakterii (13). Podobnie w przypadku refluksu żołądka, tyle że w tym wypadku za niedobór odpowiadają stosowane w terapii leki – brak przyswajania witaminy jest jednym z ich skutków ubocznych (14). Co ciekawsze, pacjenci którzy otrzymali zestaw suplementóœ zawierających m.in. B12 w dość krótkim czasie całkowicie pozbyli się refluksu (15). Można więc powiedzieć, że jest to schorzenie wywołane między innymi niedoborami B12, które będzie się pogłębiać na skutek stosowania przepisanych przez lekarza leków.

Niemal wszyscy ludzie w pewnym wieku przestają tę witaminę przyswajać. Wiąże się to z zanikiem wydzielania czynnika odpowiedzialnego za jej metabolizm. Ale nie dotyczy to suplementów – są one przyswajalne w kazdym wieku. I wcale nie muszą to być zastrzyki – doustne preparaty działają tak samo albo nawet lepiej, o czym niestety nie wszyscy polscy lekarze już wiedzą – badania które to wykazały mają „dopiero” nieco ponad 20 lat. Praktycznie wszyscy pacjenci, którzy obecnie są zmuszani do bolesnych zastrzyków, mogliby przejść na bezbolesne, o wiele prostsze w zastosowaniu suplementy.

Nowotwory

Niski poziom tej witaminy jest jedną z przyczyn współczesnej epidemii nowotworów. Dla przykładu, kobiety z wysokim poziomem miały niemal dwukrotnie niższe ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy (4). Nikt im jednak nie oferuje serii zastrzyków kosztujących w sumie 5 zł, bądź tabletek niewiele droższych – zamiast tego przekonuje się je do kupowania szczepionki kosztującej ponad 1000 zł, mającej bardzo duże skutki uboczne (na tyle silne, że została całkowicie wycofana w niektórych krajach), a co gorsza – tak naprawdę nie wiadomo, czy ta szczepionka w ogóle działa. Podobne, chociaż nie tak wyraźne wyniki dało badanie związku niedoboru B12 z rakiem piersi (5).

Choroby serca

Choroby układu krążenia są prawdopodobnie najłatwiejszymi w zapobieganiu – prowadząc zdrowy tryb życia, można uniknąć niemal każdej z nich. Niestety, rzadko kiedy słyszymy od lekarzy o skutecznych i bezpiecznych metodach ich unikania – zamiast tego oferuje się nam leki na nadciśnienie i cholesterol, które co prawda działają, ale w bardzo niewielkim stopniu i niosąc ze sobą bardzo dużu skutków ubocznych. Niedawno przeprowadzone badanie na królikach wykazało, że zwykły dodatek witaminy B12 chroni zarówno przed nadmiernym cholesterolem, jak i przed rozwojem miażdżycy (6).

Choroba Alzheimera

Każdy chciałby starość przeżyć godnie i szczęśliwie. Całe życie odkładamy niemal połowę wypłaty, aby przez te ostatnie lata nie musieć się o nic martwić. Czasami jednak nawet największe ilości pieniędzy nie są w stanie dać szczęścia, jeśli pojawi się choroba – zwłaszcza taka która atakuje nasz mózg, sprawiając, że przestajemy już być sobą. Warto więc inwestować nie tylko w ubezpieczenia emerytalne, ale także – a może przede wszystkim – w coś, co zapewni zdrowie. W przypadku choroby Alzheimera takim czymś jest kobalamina. W jednym z badań spowolniła ona rozwój choroby o 90%! (7). Gdyby ci ludzie wcześniej wiedzieli o suplementacji, prawdopodobnie nigdy by nie zachorowali, co zresztą potwierdzają inne badania (8)(9).

Depresja

Depresja jest wbrew pozorom jedny z poważniejszych zagrożeń współczesnego świata. Nie zabija, nie rani, ale sprawia, że nie potrafimy cieszyć się życiem – a co gorsza, nie staramy się już tego zmienić. W pewnym momencie możemy się nagle zorientować, że ostatnie 20 lat naszego życia bezpowrotnie straciliśmy. To prawie tak, jakby umrzeć 20 lat wcześniej. Jest dość ścisły związek pomiędzy niedoborem witaminy B12 a depresją (10)(11).

Anemia

Powszechnie przyjęło się, że anemia to niski poziom żelaza – co nie jest prawdą. Anemią nazywamy słabe wyniki krwi, których jedną z przyczyn jest oczywiście niedobór żelaza, ale tylko jedną z wielu. Można mieć tego pierwiastka nadmiar – i prawie w ogóle nie mieć krwinek w organizmie. Lekarze dość często przepisują żelazo „w ciemno”, co może być niekiedy wręcz groźne dla zdrowia – jego nadmiar nie jest obojętny dla zdrowia. Nawet też w przypadku potwierdzonego niedoboru notorycznie zaniedbuje się poszukiwania przyczyn problemu, a może to być nawet coś tak groźnego jak nowotwór przewodu pokarmowego, który wywołuje krwawienia. Dlatego też w przypadku stwierdzenia anemii, należy wykonać dodatkowe testy – zbadać poziom ferrytyny (żelazo można brać tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest on niski) a także wykonać test na krew utajoną w kale (zanim zacznie się brać jakiekolwiek suplementy). Powinno też wykonać się badanie poziomu B12.

Często słyszy się, że anemia jest objawem niedoboru B12 – co jest tylko częściowo prawdą, owszem, taki objaw się pojawia, ale dopiero wtedy, gdy poziom spadnie do drastycznie niskich wartości, powodujących trwałe uszkodzenia mózgu. Dlatego twierdzenie „nie mam niedoboru, mam wyniki krwi w normie” jest błędne i może mieć groźne dla zdrowia konsekwencje. Niemniej suplementacje tą witaminą powinno się prowadzić w przypadku każdej jednej anemii, jako że organizm będzie zużywał jej bardzo dużo do produkcji nowych krwinek – uzupełniając ją nie tylko przyspieszymy proces, ale też uchronimy się przed wtórnym niedoborem.

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca

Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie

1. http://www.ars.usda.gov/is/pr/2000/000802.htm
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3398357
3. VanTiggelen CJM, Peperkamp JPC, TerToolen JFW. (1983). „Vitamin-B12 levels of cerebrospinal fluid in patients with organic mental disorder”. Journal of Orthomolecular Psychiatry (12): 305–11.
4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10919749
5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10090298
6. http://www.medicine.mcgill.ca/mjm/v03n01/vitb12.html
7. http://www.pnas.org/content/early/2013/05/16/1301816110.abstract
8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19742390
9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19453410
10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10784463
11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12450964
12. http://ajcn.nutrition.org/content/74/1/3.full
13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12485119
14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11978157
15. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16948779