Selen

Mieszkańcy Polski mają stężenie selenu we krwi niższe, niż w innych krajach i lekarze zalecają jego suplementację (1). Niski poziom tego pierwiastka może być odpowiedzialny za wiele schorzeń, które są epidemią w naszym kraju – między innymi schorzenia tarczycy, nowotwory, problemy z ciążą czy schorzenia układu nerwowego.

Nasz kraj przez długie lata był zatruwany wyziewami z elektrociepłowni i fabryk, które przetwarzały surowce na użytek całego bloku wschodniego – nie patrząc na zdrowie mieszkańców.

Nie przestrzegano wtedy żadnych norm, do tej pory całe połacie lasów w górach są martwe z powodu kwaśnych deszczów, a w całych regionach kraju gleba jest zatruta metalami ciężkimi. Setki tysięcy ludzi cierpi z powodu zatrucia rtęcią czy ołowiem, z reguły nie zdając sobie z tego sprawy.

W tym wypadku selen może niekiedy wręcz ratować życie – po pierwsze jest on w stanie usuwać obydwie te trucizny z naszego organizmu, po drugie – ich obecność obniża jego poziom, więc bez suplementacji jesteśmy narażeni na konsekwencje niedoboru.

Niemal każdy z nas jest narażony na stres oksydacyjny, który niszczy tętnice, prowadząc do miażdżycy i zagrożenia zawałem, narusza kod genetyczny zwiększając ryzyko nowotworów, a także uszkadza komórki nerwowe, co grozi chorobami degeneracyjnymi; takimi jak: stwardnienie rozsiane czy choroba Parkinsona. Co więcej, to właśnie wolne rodniki są częściowo odpowiedzialne za proces starzenia się organizmu. Ich usunięcie przedłuża młodość.

Wraz z rozwojem możliwości niemal nieograniczonego podróżowania i masowej komunikacji, wzrosła ilość patogenów, na które jesteśmy narażeni. W ciągu jednego popołudnia możemy mieć kontakt z wirusami z kilkudziesięciu różnych miast świata położonych na kilku kontynentach – wystarczy, że dotkniemy przysłowiowej ,,klamki” na lotnisku.

Niektóre z nich są nieszkodliwe, inne – wywołają kilkudniową gorączkę, ale są też takie, które mogą zostać z nami do końca życia (na przykład wirusy opryszczki). Kumulujące się infekcje wirusowe mogą w konsekwencji znacznie obniżyć ogólną odporność, a nawet doprowadzić do załamania stanu zdrowia i rozwoju zespołu przewlekłego zmęczenia. Wirusy potrafią również wywołać nowotwory, jeśli organizm nie poradzi sobie z nimi wystarczająco szybko. I w tym wypadku selen może nas uratować – jest on jedną z podstaw obrony organizmu przed wirusami.

Każdy z nas odniesie korzyść z obniżenia stężenia metali ciężkich, podniesienia odporności czy usunięcia wolnych rodników, suplementacja selenem będzie tutaj tanią i skuteczną inwestycją w zdrowie. Należy jednak zwracać uwagę, na co wydaje się pieniądze. Niektóre preparaty mają znikomą przyswajalność. Idealną formą jest selenometionina, z której organizm jest w stanie uzyskać 95% selenu.

Działanie tego pierwiastka zwiększy się, jeśli w suplemencie będą obecne inne mikroelementy oraz witaminy – wymaga on ich do aktywacji w organizmie.

Objawy niedoboru pokrywają się z objawami niedoczynności tarczycy, chociaż nie zawsze występują – osoby z wysokim poziomem jodu a niskim selenu nie będą ich miały, pomimo tego, że odniosłyby dużą korzyść z suplementacji. Jednocześnie niski poziom i selenu i jodu powoduje ciągłe odczucie marznięcia, szczególnie łatwo marzną kończyny, dużo słabiej rosną włosy i łatwiej wypadają, człowiek jest senny i brak mu energii do działania, pojawiają się zatwardzenia, często również skóra na łokciach i kolanach robi się chropowata. Skrajnie silny niedobór selenu dający jako objaw chorobę Keshan w Polsce nie występuje.

Suplementując selen, odniesiemy następujące korzyści:

Tarczyca

Problemy z tarczycą są prawdziwą epidemią w Polsce – przyczynia się do tego niski poziom jodu, dziwne normy (na świecie wynik poniżej 2 jest już leczony, u nas za normalny uważa się wynik 4,5), wysokie stężenie metali ciężkich, fatalny poziom diagnozowania (znajoma była z chorą tarczycą u 5 różnych lekarzy – i otrzymała 5 całkowicie różnych diagnoz, więc przynajmniej 4 lekarzy całkowicie się pomyliło), a także niski poziom selenu w glebach w Polsce. Zazwyczaj pacjenci nie są poprawnie diagnozowani i otrzymują leki na schorzenia, które są tylko objawami źle działającej tarczycy – depresję, zbyt wysoki cholesterol, złe ciśnienie krwi, bezpłodność, zaburzenia trawienia, bóle kręgosłupa, wypadanie włosów… Oczywiście leki te mają skutki uboczne, które wywołują kolejne schorzenia, na które oczywiście również dostaniemy tabletki. A wystarczy zająć się tarczycą, na którą leki kosztują kilka zł miesięcznie! Wtedy jednak nie byłoby tylu premii za wypisane recepty… Oczywiście lepiej schorzeniom tarczycy zapobiegać, niż je leczyć. Selen zapobiega, a niekiedy nawet leczy autoimmunologiczne schorzenia tarczycy – tak niedoczynność, jak i nadczynność (2)(3). Jest on także niezbędny do przetwarzania nieaktywnego hormonu FT4 do aktywnej formy FT3 (4). Polscy lekarze często leczą pacjentów z zaburzeniami tarczycy na podstawie wyniku FT4, ignorując kompletnie fakt, że w przypadku niedoboru selenu nie zostanie on w ogóle wykorzystany, oraz – oczywiście – ignorując brak poprawy stanu zdrowia u pacjenta. Warto też zaznaczyć, że to właśnie poziom hormonów tarczycy jest głównym czynnikiem wpływającym na pracę mitochondriów.

Wirusy

Rola selenu w zwalczaniu schorzeń wirusowych jest powszechnie znana (5). W bardzo wielu przewlekłych schorzeniach wirusowych poziom tego pierwiastka drastycznie spada – chociaż możliwy jest też inny scenariusz, że schorzenia te rozwijają się w wersje pełnoobjawowe jedynie u osób z niskim jego poziomem. Wiadomo na przykład, że chorzy na AIDS mają bardzo niski poziom, w jednym z badań mieli poziom we krwi zaledwie 51 mcg/l w porównaniu do 89 mcg/l zdrowych osób żyjących w tym samym regionie (6). Trzeba było czekać kilkadziesiąt lat i wydać setki miliardów dolarów na leki przeciwwirusowe, zanim ktoś w końcu wpadł na to, aby podać kosztującą grosze tabletkę z selenem umierającym na AIDS pacjentom – okazało się to strzałem w dziesiątkę, spadł poziom wirusów we krwi, wzrósł poziom odporności, jednym słowem – choroba zaczęła się cofać! (7). Podobnie niski poziom jest powszechny u chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu C (8) oraz typu B (9), które jest dziesiątą najczęstszą przyczyną śmierci w krajach rozwiniętych. Nie wiadomo, czy doczekamy się badań nad skutecznością suplementów – są zbyt tanie, a terapia interferonem kosztuje majątek. Suplement byłby też skuteczny w zmniejszaniu zjadliwości wirusa grypy (10). A co najważniejsze, cały szereg nowotworów jest wywołanych infekcjami wirusowymi – zapewne wielu z nich można uniknąć. Lekarze jednak słowem nie zająkną się o selenie, zamiast tego oferują szczepionki kosztujące ponad 1000 zł.

Nowotwory

Najgroźniejsze schorzenie, z jakim możemy się zetknąć – i jednocześnie selen wykazuje tutaj wyjątkowo silne właściwości ochronne. Dla przykładu, jedno z badań stosujące dokładną metodę pomiaru selenu z paznokcia (poziom z krwi często zależy od tego, co dzień wcześniej jedlismy na obiad) wykazało ponad trzykrotnie niższe ryzyko zachorowania na zaawansowaną postać raka prostaty u mężczyzn z najwyższym poziomem w porównaniu do tych z najniższym (11). Ponad trzykrotnie rzadzsze zachorowania na nowotwór, ktory zabija co trzydziestego mężczyznę w naszym kraju! Czemu wszystkie gazety o tym nie piszą, czemu lekarze nie zalecają tabletek każdemu swojemu pacjentowi? Podobne wyniki dało porównanie spożycia selenu do ryzyka śmierci na raka piersi u kobiet – tu co prawda redukcja była „jedynie” o 31%, ale wśród kobiet które paliły – znowu trzykrotnie mniej (12). W jednym z badań podano selen aby sprawdzić, czy spadną pewne wskaźniki przy łagodnym nowotworze skóry – co prawda nie udało się nic takiego potwierdzić, ale prawdziwy szok nastąpił, gdy porównano zachorowalność na pozostałe nowotwory w grupie która otrzymała selen z grupą, która dostała placebo. Zachorowania na raka prostaty spadły o 63%, jelita grubego – 58%, płuc – 48%, kilku innych nowotworów o mniejsze wartości (13)

Zdrowe potomstwo

Każdy rodzic chciałby mieć piękne, mądre i zdrowe dzieci. Niekiedy większość starań w naszym życiu sprowadza się właśnie do tego, by dzieciom zapewnić maksymalnie korzystny start. Selen pozwala zadbać o nie zanim jeszcze się urodzą, zabezpieczając je przed konsekwencjami niedoborów, które – jeśli wystąpią w czasie ciąży – przyniosą skutki, których nigdy już nie da się usunąć. W Polsce szczególnie istotne jest dbanie o wysoki poziom tego pierwiastka wraz z jodem – mamy znacznie niższe spożycie, niż rekomendowane, co mocno wpływa na inteligencję dzieci. Wiadomo, że silne niedobory tych pierwiasków wywołują po prostu chorobę zwaną kretynizmem tarczycowym (14), mniejsze „jedynie” obniżają poziom umysłowy – w sposób, którego nie da się nadrobić w późniejszym życiu. Niedobór selenu prowadzi też do dwóch poważnych schorzeń wieku dziecięcego – choroba serca Keshan oraz choroba stawów Kashina-Beka. Prawdopodobnie obydwie w znacznie mniej widocznej formie mogą prowadzić do niewielkich, ale trwałych zmian u dzieci pozornie zdrowych. Wiadomo też, że wysoki poziom selenu zapobiega przed poronieniami (15) oraz – u mężczyzn – znacznie zwiększa szansę zapłodnienia (16).

Metale ciężkie

W naszym kraju są one szczególnie istotnym problemem. Chodzi nie tyle o rtęć, która co prawda jest mocno toksyczna, ale występuje w niewielkich stężeniach, ale przede wszystkim o ołów. Nawet niewielkie ilości ołowiu we krwi wyraźnie obniżały inteligencję dzieci (17). Jest też bardzo dużym czynnikiem ryzyka w przypadku nadciśnienia oraz innych schorzeń układu krążenia (18). Jest też jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju depresji i nerwicy lękowej (19), znacząco zwiększa ryzyko złamań (20), a co najciekawsze – jego wpływ na poziom agresji oraz przestępczość jest tak duży, że badając jego stężenie w powietrzu można przewidzieć, ile w danym regionie będzie skazanych (21). Selen do pewnego stopnia jest w stanie zabezpieczyć przed zatruciem ołowiem (22)(23). Selen zabezpiecza również przed zatruciem rtęcią, chroniąc organizm przez jej szkodliwym działaniem oraz usuwając ją z organizmu (24).

Schorzenia układu nerwowego

Jest bardzo niewiele antyoksydantów, które potrafią przenikać barierę krew-mózg. Ich wysoki poziom jest istotny, jeśli chcemy zachować sprawność umysłową do późnych lat – każdy chce się cieszyć życiem w jego drugiej połowie, zwiedzać świat zamiast być obciążeniem dla innych. Pacjenci z chorobą Parkinsona mają dużo niższy poziom selenu (25), zaś w badaniu na zwierzętach powstrzymywał on rozwój choroby, w stopniu wprost proporcjonalnym do użytej dawki! (26) Oznacza to, że miliony osób na całym świecie mogłyby odczuć ulgę w chorobie, albo nawet całkowicie wyzdrowieć! Niestety badania są w powijakach i pewnie nieprędko ruszą – nie da się obłożyć selenu patentem i czerpać z niego zysków. Podobny związek wykazano między poziomem selenu a chorobą Alzheimera (27) oraz stwardnieniem rozsianym (28) – przy czym w tym ostatnim suplementy przyniosły przynajmniej częściową poprawę (29). Osoby z niedoborami miały też niemal trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju ciężkiej depresji (30).

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca

Selen_MSE
Zobacz w sklepie

Selen MSE

 

 

Naturalny preparat w postaci L-Selenometioniny pozyskany z mikroalgi spiruliny platensis...

Zobacz w sklepie
  1. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11934251
  2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11932302
  3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23046013
  4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9096850
  5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10604206
  6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9104578
  7. Hurwitz BE et al. Suppression of human immunodeficiency virus type 1 viral load with selenium. A randomised controlled trial. Arch Int Med 167: 148-154, 2007.
  8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21740621
  9. http://www.keepthefaith1296.com/parkinsons/the-possible-role-of-selenium-concentration-in-hepatitis-b-and-c-patients-MjI0MjE3MTU=.htm
  10. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11387264
  11. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23878355
  12. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22736377
  13. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8971064
  14. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2239787
  15. http://link.springer.com/article/10.1007%2Fs12011-013-9701-0
  16. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9698665
  17. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8162884
  18. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1849948/
  19. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2917196/
  20. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2683156/
  21. http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2007/07/07/AR2007070701073_pf.html
  22. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/996880
  23. http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1600-0773.1983.tb01863.x/abstract
  24. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1367848/
  25. http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1468-1331.1995.tb00102.x/abstract
  26. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12558963
  27. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19948078
  28. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/961380
  29. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22500660