Jak wiadomo, homocysteina to jedna z najgroźniejszych substancji w ludzkim organizmie – jej wysoki poziom wiąże się z wieloma chorobami, zależność jest na tyle wyraźna, że osoby u których są przekroczone normy mogą mieć nawet kilka razy wyższe ryzyko śmierci. Dlatego terapia obniżająca stężenie tej substancji powinna być podstawą dla osób, które chcą zadbać o swoje zdrowie.

Najczęstsza przyczyna to niedobory pokarmowe.

Jeśli przyczyną podwyższonej homocysteiny są niedobory pokarmowe, wówczas skuteczna jest suplementacja witaminą B12 z biotyną, B6 i kwasem foliowym – oczywiście w odpowiedniej dawce i formie (B12 – musi być w postaci metylokobalaminy).To skład powodujący obniżenie poziomu homocysteiny. Taka terapia pomaga znakomitej większości osób. Niestety, nie jest ona skuteczna w każdym przypadku – niekiedy poziom homocysteiny potrafi wzrosnąć z zupełnie innych przyczyn. Często są to przewlekłe schorzenia, o których pacjent nie ma pojęcia, czasami poważne błędy żywieniowe, których nie da się skorygować suplementem (tabletki mają za zadanie uzupełniać braki, ale nie pomogą, gdy organizm jest dosłownie zalewany nadmiarem niektórych substancji), a czasem nietypowy niedobór, który bardzo ciężko jest skorygować tabletkami, gdyż rzeczoną substancję trzeba jeść dosłownie łyżkami.

W Polsce – jak zresztą niemal na całym świecie – diagnostyka dość mocno kuleje. Brakuje pieniędzy na badania, lekarze nie mają dla pacjentów czasu, gdyż limity pozwalają im na zaledwie kilkuminutową rozmowę, w czasie której muszą też zdążyć uzupełnić bazę danych i wypisać recepty. Dlatego pacjent, który chce zachować pełnię zdrowia, musi niestety próbować diagnostyki poza oficjalnym systemem – czy u lekarzy prywatnych, czy nawet na własną rękę. Mam nadzieję, że omówione tutaj przyczyny wzrostu stężenia homocysteiny pozwolą przynajmniej kilku osobom znaleźć prawdziwą przyczynę ich problemów zdrowotnych, przegapioną przez lekarzy państwowych.

Alkohol podnosi poziom homocysteiny

Jedną z nich jest konsumpcja alkoholu. W jednym z badań (1) konsumpcja zaledwie 30 gramów alkoholu dziennie (odpowiednik jednego półlitrowego, mocnego piwa każdego dnia albo jednej butelki mocnego wina w ciągu tygodnia) doprowadziła w ciągu kilku tygodni do wyraźnego skoku poziomu tej substancji we krwi. U alkoholików poziom był o wiele bardziej podwyższony, co jest prawdopodobnie jedną z przyczyn powikłań, takich jak padaczka alkoholowa czy zanik mózgu (2). W tym przypadku witaminy nie pomogą – co warto podkreślać na każdym kroku, one działają tylko wtedy, gdy przyczyną wzrostu poziomu homocysteiny są ich niedobory.

CHOLINA, BETAINA obniżają poziom homocysteiny

Dość zagadkową substancją jest cholina. Z jednej strony, sugeruje się, że większość populacji nie spożywa dostatecznej ilości, z drugiej zaś – jej nadmiar prowadzi do wzrostu stężenia bardzo niebezpiecznych substancji we krwi. U teoretycznie zdrowych osób suplementacja choliną obniżyła stężenie homocysteiny o 18% (3). Podobnie działa bliźniacza betaina (4), która nie ma skutków ubocznych, ale trudniej ją uzyskać z diety. Stosowanie tabletek mija się tutaj z celem, gdyż mowa tu o dawkach rzędu nawet kilkudziesięciu gramów. Cholina jest obecna między innymi w jajkach (3-4 dostarczają 100% dziennego zapotrzebowania), zaś betaina – na przykład w burakach, jednak by uzyskać ilość testowaną w omawianym tu badaniu (6 gramów) konieczne byłoby spożywanie kilku kilogramów dziennie.

Choroby nerek

Przewlekłe choroby nerek powodują, że poziom homocysteiny jest znacznie podwyższony, zaś suplementacja witaminami nie jest w stanie go obniżyć u ponad połowy pacjentów (5). Wielokrotnie spotykałem się już z przypadkami, gdy lekarze w Polsce nie byli przez wiele lat zdiagnozować ciężkiej niewydolności nerek i faszerowali pacjenta dziesiątkami leków na inne choroby. Koszty badań to dosłownie kilkanaście zł – z reguły wystarczy oddać mocz do analizy, ewentualnie wykonać kilka podstawowych testów z krwi, takich jak mocznik, kwas moczowy i kreatynina.

Schorzenia wątroby

Niektóre schorzenia wątroby mogą powodować zwiększenie poziomu, inne zaś nie – dla przykładu rośnie on przy stłuszczeniu, ale nie jest zmieniony przy wirusowym zapaleniu tego narządu (6). Diagnostyka bywa tu nieco kłopotliwa, jako że niekiedy nawet aktywna choroba stłuszczeniowa nie daje wyraźnych zmian w obrazie krwi. Niemniej w większości przypadków będzie to widoczne w wynikach prób wątrobowych, zaś badanie USG zazwyczaj rozwiewa wątpliwości.

Niedobór żelaza

Kolejna przypadłość o której warto wspomnieć to niedobór żelaza. W jednym z badań kobiety z niskim poziomem tego pierwiastka miały wynik homocysteiny aż 27 (7). Nie jest jednak do końca jasne, co jest w tym wypadku przyczyną, a co skutkiem. Bez wątpienia jednak w przypadku niepowodzenia terapii witaminowej warto zrobić badania diagnostyczne w kierunku anemii – zazwyczaj wystarczy morfologia oraz poziom ferrytyny (uwaga, nie badamy poziomu żelaza!).

Niedoczynność tarczycy

Niedoczynność tarczycy jest w Polsce prawdziwą pułapką. W kolejce do specjalisty trzeba czekać miesiącami, albo nawet latami, a co gorsza – lobby tych, którzy już są na stanowiskach blokuje dostęp do zawodu młodym lekarzom po studiach. Poziom leczenia to jakiś ponury żart – czasem w ogóle nie udaje się rozpoznać choroby, pomimo oczywistych objawów i wyników badań, czasem rozpoznanie jest trafne, ale leczenie prowadzone niewłaściwie. Innymi słowy, nawet osoby będące pod kontrolą lekarza i teoretycznie „wyleczone” mogą mieć w Polsce niedoczynność, z uwagi na niewłaściwie dobraną dawkę lub rodzaj leku.

W przypadku nieleczonej (bądź niewłaściwie leczonej) niedoczynności tarczycy, poziom homocysteiny będzie podwyższony, zaś właściwe leczenie dość szybko go obniży (8). Co ciekawe – u osób z nadczynnością jej stężenie będzie z kolei statystycznie niższe, niż u przeciętnej populacji (9).

Niekiedy przyczyną może być zażywanie leków – tu konieczne jest spytanie lekarza, przeczytanie ulotki, ewentualnie przeszukanie internetu pod kątem skutków ubocznych. Nie sposób wymienić wszystkie specyfiki, które podwyższają poziom tej substancji we krwi, z popularniejszych będzie to metotreksat oraz niektóre leki przeciwpadaczkowe.

MTHFR

Ostatnio dość głośno zrobiło się o mutacji genetycznej MTHFR utrudniającej prawidłowy metabolizm kwasu foliowego. Wbrew temu, co można przeczytać w internecie, nie jest to jakiś szczególnie duży problem. Po pierwsze, bardzo wiele osób z mutacją nie ma żadnych problemów zdrowotnych, poziom homocysteiny jest u nich normalny. Po drugie, mutacja ta oznacza, że kwas foliowy jest metabolizowany nieco trudniej, a nie że organizm w ogóle nie może go wykorzystać – co oznacza, że wystarczą po prostu większe jego dawki (chociaż faktem jest, że metylowana forma zadziała szybciej – ale nie jest ona niezbędna). Podsumowując – robienie testu na tę mutację to zwykła strata pieniędzy, podwyższony poziom homocysteiny leczy się dokładnie tak samo, bez względu na uzyskany wynik, zaś w przypadku jej normalnego stężenia we krwi – nie stosuje się żadnej terapii.

 

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie

1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11373253
2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15770107
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16002808
4. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15720203
5. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11011849
6. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16105135
7. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4109749/
8. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10646653
9. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15004418