Niedobór tej witaminy powoduje ciągłe zmęczenie, nadmierną nerwowość, problemy z pamięcią i depresję. Co gorsza, najnowsze badania dowodzą, że jej brak zwiększa ryzyko zawału i udaru równie istotnie, jak wysoki poziom cholesterolu.

Powszechnie uważa się, że niedobór witaminy B12 dotyczy tylko wegetarian. Niestety, zbyt niski jej poziom staje się prawdziwą epidemią dotykającą nie tylko tych, którzy nie jedzą mięsa. Tymczasem B12 stanowi szybkie i proste rozwiązanie problemu zmęczenia – i faktycznie, jej przyjmowanie powoduje poprawę ogólnego samopoczucia.

Witamina brudu

Zaledwie kilkanaście procent populacji ma odpowiedni poziom witaminy B12 we krwi. Jej niedobór może nie dawać widocznych objawów często nawet przez kilkanaście lat lub powodować ciągłe zmęczenie, którego przyczyn upatrujemy gdzie indziej. Brakuje nam tej witaminy, bo – choć brzmi to paradoksalnie – w naszej diecie nie ma odpowiedniej ilości bakterii. B12 produkują bowiem właśnie bakterie, dlatego nazywana bywa „witaminą brudu”. Przestrzeganie zasad higieny chroni nas przed wieloma chorobami zakaźnymi czy pasożytniczymi, ale powoduje też niedobory B12. Okazuje się, że małpy żyjące dziko, które w ogóle nie jedzą mięsa, nabiału czy jaj, a jedynie odrobinę owadów – mają bardzo wysoki poziom B12 we krwi. Kiedy jednak trafią do ogrodów zoologiczych, gdzie jest czysto i sterylnie, zaczyna im jej brakować, co skutkuje wieloma chorobami. Dlatego dostają ja w tabletkach.

Zniechęceni do życia

B12 jest niezbędna do zachowania zdrowia psychicznego i sprawności umysłowej, zarówno w młodości, jak i w wieku podeszłym. Pełni też niezwykle ważną funkcję w naszych „fabrykach energii” mitochondriach . Bez odpowiednio wysokiego jej poziomu czujemy się zmęczeni i zniechęceni do życia. Niekiedy sygnałem jej braku są afty w jamie ustnej albo plamy na języku. Czasem pojawiają się rozwolnienia. Ale to nie jedyne efekty jej braku. Przy niedobrze witaminy B12 czerwone krwinki krwi nie dojrzewają w sposób właściwy, co może prowadzić do niedokrwistości. Odległe skutki jej niedoboru wiążą się z chorobą Alzheimera, osteoporozą i większym ryzykiem nowotworu. Zbyt niski poziom witaminy B12 jest powszechny u osób z niedoczynnością tarczycy – cierpi na niego aż 40% chorych. Jej bardzo ważną funkcją jest też regulacja poziomu homocysteiny.

Groźna homocysteina

Najnowsze badania dowodzą, że wysoki poziom homocysteiny jest przyczyną rozwoju miażdżycy grożącej potencjalnie śmiertelnym zawałem czy udarem, równie znaczącym jak cholesterol. Homocysteina jest zwykłym produktem ubocznym przemian w organizmie. Rośnie, gdy dostarczamy organizmowi dużych ilości metioniny –obecnej głównie w mięsie. To właśnie konsumpcja nadmiaru mięsa jest główną przyczyną tych problemów. Podwyższony poziom homocysteiny we krwi może być wywołany również paleniem papierosów, piciem dużych ilości kawy i częstym spożywaniem alkoholu, nawet w niewielkich ilościach. Homocysteina jest na tyle istotną substancją, że mierząc jej poziom można z dużą dokładnością przewidzieć ryzyko śmierci człowieka. Zmniejszyć jej ilość można przyjmując kwas foliowy, witaminę B12 i B6.

B12 w walce z głównym zabójcą Polaków

Wiele osób – mimo wysokiego poziomu cholesterolu- nie choruje na miażdżycę. Są i tacy, u których choroba postępuje choć jego poziom podniesiony jest nieznacznie. Okazuje się, że problemem jest to, że cholesterol przykleja się do ścian naczyń krwionośnych, a dzieje się tak dopiero wtedy, gdy m.in. wysoki poziom homocysteiny wywoła ich uszkodzenia. Dlatego każdy pacjent zagrożony miażdżycą powinien mieć przeprowadzaną kontrolę poziomu homocysteiny – a nie tylko cholesterolu. Pamiętajmy, że zawały serca i udary mózgu spowodowane miażdżycą są wciąż jednym z głównych zabójców Polaków.

Wybór najlepszej B12

Wybierając preparat witaminy B12 w aptece, trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, dawka witaminy musi być odpowiednio wysoka. Jej przyswajanie bowiem jest procesem bardzo złożonym. Niestety, wraz z wiekiem sprawność tego mechanizmu spada, co może prowadzić do upośledzenia wchłaniania tej witaminy. Skuteczna będzie tutaj tylko odpowiednio wysoka dawka – 500µg.Po drugie, istotne jest, aby preparat spełniał swoją podstawową funkcję – obniżał poziom homocysteiny. Wiadomo, że za jego podwyższenie odpowiadają niedobory witaminy B12, B6, biotyny oraz kwasu foliowego – idealny preparat składa się właśnie z tych elementów. Po trzecie, witamina B12 musi być w postaci metylokobalaminy, gdyż to jest jej aktywna forma i nie musi być przetwarzana w organizmie, tak, jak na przykład cyjanokobalamina. W przypadku tej ostatniej na efekty terapii trzeba czekać wielokrotnie dłużej.

 

Stowarzyszenie Medycyny Mitochondrialnej poleca:

Witamina_B12_MSE-2
Zobacz w sklepie

Witamina B12 MSE

 

 

Metylokobalamina w kompleksie B6, biotyny i kwasu foliowego

Zobacz w sklepie